Partnerzy

Październikowe wydanie „Sedna”

Tak to już w życiu jest, że chętniej słuchamy wiadomości dobrych, niż złych. Ale jest także w życiu tak, że złe wiadomości muszą zostać wysłuchane, aby mogły mieć możliwość stania się wiadomościami dobrymi. Myślenicki Oddział Wsparcia dla Dorosłych obchodzi jubileusz pięciolecia istnienia, kto wie jednak czy na jubileuszu się nie skończy? Zła wiadomość jest taka, że jeśli w pierwszym kwartale przyszłego roku placówce nie uda się pozyskać środków grantowych, może przestać istnieć. O swoich obawach i niepewnej przyszłości kierowanej przez siebie placówki mówi jej kierowniczka Anna Kapusta w rozmowie z dziennikarzem „Sedna”. Miejmy nadzieję, że jeśli nie grant, to może pieniądze samorządowe pozwolą oddziałowi świętować jubileusz … dziesięciolecia? I to byłaby wiadomość dobra.
Podobno plan zagospodarowania przestrzennego to dokument nieomal że święty. Można go jednak zmieniać w całości lub punktowo pod warunkiem, że uczyni to Rada Miejska lub Gminna i że zachodzi solidnie umotywowana i sensowna tego potrzeba. Gmina Myślenice zmagała się ostatnio z problemami związanymi z planami zagospodarowania przestrzennego. Jakimi? Czytajcie, proszę, na stronach 3 i 4.
Żeńska piłka nożna wciąż nie jest tak popularna jak męska. Trudno jednoznacznie stwierdzić dlaczego. Tymczasem panie nie zrażone tym faktem kopią w najlepsze. I to całkiem nieźle. Na przykład Ania Jania, pomocniczka drugoligowego Respektu Myślenice. I chociaż to nie piłka, jako dyscyplina sportu, jest życiowym priorytetem Ani, na razie oddana jest „kopanej” bez reszty pilnie trenując i udowadniając na boisku, że jest jedną z najlepszych zawodniczek w swoim zespole. Rozmowa z piłkarką na stronach 8 i 9.
Zupełnie inne priorytety wyznaczają przyszłość Natalii Hodurek, utalentowanej studentki II roku PWST w Krakowie. Ostatnio Natalia doceniona została przez dyrekcję krakowskiego Teatru Groteska i obsadzona w głównej roli spektaklu „Ania z Zielonego Wzgórza”. To duże wyróżnienie stojącej na progu aktorskiej kariery Natalii. O swojej przyszłości i przygotowaniach do roli Ani Natalia opowiada w rozmowie, którą prosimy czytać na stronie 6.
Co jeszcze? To co zwykle. Mniej lub bardziej (mamy nadzieję, że bardziej) lubiane rubryki, które na stałe zagościły na łamach „Sedna”. Miłej lektury. Bądźcie dobrej myśli, a będziemy z Wami już w listopadzie.
Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *