Partnerzy

List otwarty Jerzego Krygiera do Rady Powiatu Myślenickiego

Na adres internetowy naszej redakcji wpłynął listo otwarty kierowany do radnych powiatowych Powiatu Myślenickiego. Prezentujemy ten list w całości w wersji oryginalnej.

LIST OTWARTY DO RADY POWIATU MYŚLENICKIEGO

Szanowni Państwo, Panie i Panowie Radni czuję duży niesmak po spotkaniu Rady Pedagogicznej szkoły, w której mam przyjemność pracować z menadżerami naszego powiatu. Panowie Starostowie postanowili zapoznać nauczycieli z bulwersującą Ich wypowiedzią Radnej Miasta i Gminy Dobczyce, a zarazem Dyrektorką szkoły że ZS „umiera”. Samorządowcy z Dobczyc chcieli się dowiedzieć jaka jest polityka oświatowa powiatu, jaka jest kondycja szkoły do czego mają pełne prawo, tym bardziej że już jedna szkoła „ umarła” tz. ZS Rolniczych. Nikt z powiatu nie chciał się z nimi spotkać to otrzymali odpowiedz od swojej rozżalonej koleżanki że szkoła „umiera”. Oczywiście była to przenośnia, która może hura optymistów oświatowych bulwersować. Dyrektorzy szkół muszą wykonywać swoje obowiązki w sytuacji, w której jest cała Polska średnia szkoła, a mianowicie w dużej zapaści. I właśnie ta odpowiedź uraziła Pana Starostę, który powinien moim zdaniem pojechać do samorządowców z Dobczyc i sytuację wyjaśnić, a potem porozmawiać z dyrektorką. Szkoła polska nie umiera, ale choruje na ciężką chorobę, którą wywołały kolejne reformy oświaty robione przez dyletantów różnych partyjnych opcji. Kłótliwi parlamentarzyści wymyślają śmieszne prawo oświatowe i każą tę żabę zjeść samorządom i szkołom. Jak sobie samorząd powiatowy nie radzi z daną szkołą to co stoi na przeszkodzie, aby placówkę przekazać samorządowi Gminy i Miasta – mówią. Pieniędzy na oświatę jest tyle, że brakuje na wszystko. Bywa, że nie ma środków na logistyczne zabezpieczenie egzaminu zawodowego i wtedy może paść określenie że szkoła „umiera”. Elity władzy są zadowolone po 25 latach wolności i opowiadają społeczeństwu, w tym i Wam Szanowni Radni, że szkoły są na wspaniałym poziomie. Otóż najstarsi nauczyciele twierdzą, że nie 25, a czterdzieści lat temu absolwent ZSZ był na większym poziomie, niż dzisiejszy technik, a dobry technik z tamtych zniewolonych czasów był lepszy od aktualnego magistra nie mówiąc już o licencjacie. Z mojej kilkuletniej obserwacji w pełni podzielam ich zdanie. Gimnazja uważam – są nie potrzebne. Jeszcze dobrze nauczyciel nie pozna wszystkich swoich gimnazjalistów, a już odchodzą do szkoły średniej. To się powtarza w liceum i już zdają maturę. Dobre przygotowanie licealisty rzeczywiście w dwa i pół roku, w okresie adolescencji i innych systemowych czarnych dziur do matury jest nie wykonalne. Ale przecież nie musi uczeń zdawać matury. W tym wypadku to jest świadoma produkcja bez zawodowców, ale statystyka ludzi ze średnim wykształceniem rośnie. W technikum jest podobnie bo uczeń nie musi zdawać matury, a na dodatek egzaminu zawodowego na technika. To jaki jest jego status? On też poprawia w/w statystykę.

Szkoła średnia rekrutuje chętnych nie sprawdzając ich poziomu wiedzy nie mówiąc już o minimalnych predyspozycjach. Musi wierzyć dokumentom wystawionym przez gimnazjum, cieszy się, że w ogóle ma chętnych, bo jeśli nie, to nauczyciele stracą pracę. Moim zdaniem przynajmniej rozmowa kwalifikacyjna powinna obowiązywać. Egzekwowanie dyscypliny pod jurysdykcją aktualnego prawa to chora ekwilibrystyka, na którą nie pomoże lub mało zaradzi pedagog szkolny. Rezygnacja z lekarza szkolnego jest wyjątkową nieodpowiedzialnością. W zniewolonych czasach był jeszcze stomatolog i higienistka. Czy to jest wina szkół, dyrektorów, samorządów? Nauczyciele boją się wielu czynność dydaktycznych przy braku lekarza, a zwolnienie z zajęć wystawia każdy lekarz nie wiedząc, że w tym czasie, w którym obowiązuje zwolnienie uczeń np. zdaje egzamin na prawo jazdy, które jest w dzisiejszym czasie ewidentnie potrzebne. Rodzice tę sytuację akceptują, a tymczasem ucznia nie było na sprawdzianie i nauczyciel ma problem. Nie ma pieniędzy na pracę z wybitnie zdolnymi. Jak przygotować sportową reprezentację szkoły gdy „umarły” SKS-y, jak przygotować młodzież do olimpiad i konkursów? Czy nauczyciel musi to robić za darmo bo nie ma pieniędzy dla szkół? Są dla partii politycznych i wiele zbędnych instytucji np. Senat RP. Obowiązkowa godzina tz. z artykułu 42 to idiotyzm a jej rozliczanie to zbędna biurokracja. Kultura muzyczna w szkołach średnich „umarła”. Nie ma pieniędzy na funkcjonowanie chóru czy zespołu muzycznego lub teatru, na zatrudnienie nauczyciela lub instruktora muzyki Jak zabezpieczyć patriotyczne imprezy szkolne? Młodzież śpiewa hymn państwowy jak Pan Poseł Kaczyński Jarosław. Szanowni Radni musicie kreatywnie eliminować te braki w wadliwym prawie i systemie.

Organ założycielski czyli samorząd powiatowy wyraża zgodę na otwarcie dowolnego oddziału, który uczy dowolnego zawodu oby tylko byli chętni. Pan Starosta twierdzi, że wyraża na to zgodę bo dana szkoła składa taki wniosek. To moim zdaniem nie jest polityka oświatowa, tylko zabawa w  ciuciubabkę z nauczycielami, rodzicami i młodzieżą. Skąd ma szkoła znać preferencje zawodowe młodzieży skoro nie ma pieniędzy na profesjonalne badania socjologiczne preferencji młodzieży gimnazjalnej? Na badania potrzeb rynku pracy? No to, próbują otwierać różne kierunki z nazwy atrakcyjne, aby mieć tylko kogo uczyć. Bez profesjonalnych badań można usiłować otworzyć np. technikum pszczelarskie i co! Figa. Straszy się nauczycieli, że jak nie będzie naboru to będą zwolnienia. Chodzą przedstawiciele szkoły na tzw. rekrutację twierdząc że ich szkoła jest najlepsza. Rekrutację robią oczywiście za „friko” bo walczą o pracę.

To nie przemyślana polityka tylko amatorszczyzna członkowie Komisji Oświaty i Komisji Budżetu. Wy Państwo zezwalacie na przenoszenie środków finansowych z jednych kont na inne zadania prawda! To przyglądnijcie się bliżej tym ruchom. Zaproście na swoje posiedzenia księgowych szkół, którzy muszą „tańczyć na linie”, aby sprostać oczekiwaniom szkoły. Zainteresujcie się ile nauczyciel zarabia gdy jedzie na indywidualne nauczanie lub organizuje np. dobową wycieczkę.

W „strasznych” czasach wszyscy wiedzieli w powiecie gdzie uczą mechaników, elektryków, rolników, pielęgniarki, a gdzie nastawiają się na przygotowanie młodzieży do studiów. Teraz we wszystkich zawodach może kształcić każda szkoła bo jest wolność i „zdrowa” rywalizacja. To bzdura. Szkoły zabierają sobie uczniów, albo łączą w jedną klasę dwa lub więcej zawodów ze stratą dla wychowanie i dydaktyki. Tworzenie molochów /ZS/ od liceum do zasadniczej szkoły niszczy moim zdaniem pracę wychowawczą. Przecież inny klimat dydaktyczno wychowawczy potrzebny jest w liceum, technikum czy szkole zasadniczej. Do klasy tzw. mundurowej w Dobczycach są chętni z całego powiatu. Uczniowie dojeżdżają np. z Tokarni i są dobrymi uczniami. Pisząc pracę na studiach podyplomowych zbadałem uczniów gimnazjum pod kątem kontynuacji nauki w takiej klasie i to się sprawdza. Takie badania są potrzebne i nie są kosztowne.

Szanowni Państwo! Musicie być bardziej kreatywni. Trzeba mieć skuteczną politykę w stosunku do szkół średnich nie tylko szantażować pieniędzmi. To, że szkoły dostają pieniądze na potrzebne remonty to żadna łaska. Utrzymanie budynków kosztuje. Ten odpowiada który daje na nie pieniądze. Przywołana przez Pana Starostę w swoim wystąpieniu w naszej szkole moja żartobliwa wypowiedz o wiązce granatów dotyczyła budynku, w którym teraz jest strzelnica, a kiedyś była kupa śmieci i nikt tą kupą z odpowiedzialnych urzędników nie interesował się i Pan dobrze wie dlaczego. Przecież szkoła ma taki budżet na jaki Wy pozwalacie. A może spróbujcie zdobyć pieniądze na autokary wycieczkowe dla szkół? Wycieczki są bardzo potrzebne. W maju klasy mundurowe miały obóz kondycyjny we Włoszech prawie 60 osób. Zapłacili za to rodzice, a samorządu powiatowego nie stać było nawet na zakup czapeczek letnich po 15 zł. na ucznia. Szkoły nie mają czasu na bieganie za kasą. Ich zadanie to dbanie o wysoki poziom dydaktyki. I tak rodzice muszą dużo do szkoły dopłacać. Panie Starosto nie wolno zwalać wszystkiego na nauczycieli, a szczególnie na dyrektorów szkół. Przykładem niezrozumienia swojej roli jest takie spotkanie jakie odbyło się w naszej szkole. Pan realizuje to co ustali Rada Powiatu i uważam że robi Pan to dobrze, ale wystąpienie Pana na naszym spotkaniu było zbędne i nieeleganckie. Jest Pan przecież wybrany do rozwiązywania problemów, a nie tylko krytykowania. Notabene krytykowanie przełożonego przy podwładnych to zły przykład i gol samobójczy.

Panie i Panowie pracujecie za dobre pieniądze i diety to bardziej się starajcie. Macie mieć zasady kierowania szkołami, które satysfakcjonują nie tylko Was, ale rodziców i nauczycieli z pożytkiem dla uczniów. To właśnie samorząd powiatowy musi umieć współpracować z każdym samorządem, albo jest nie potrzebny. Jeżeli macie jeździć po szkołach z prelekcjami na temat „jacy my jesteśmy dobrzy, a dyrektor zły”, to lepiej się nie ubiegajcie o reelekcję bo opacznie rozumiecie samorząd. Nie wywołujcie niezdrowej rywalizacji między szkołami. I tak polityka państwa preferuje finansowo szkoły marszałkowskie, co jest kuriozum w demokracji. Dużo łatwiej zbudować drogę, niż kierować dzisiejszą placówką oświatową szczególnie takimi zespołami szkół. Drogę buduje się wtedy gdy są środki, a szkoła musi funkcjonować nawet jak ich nie ma lub jest ich mało.

Wielu z Państwa powiatowych samorządowców to nauczyciele i wiecie że na każdą szkołę działają różne elementy zewnętrzne w tym aspiracje i ambicje prywatne. Łatwo skłócić pracowników. Proszę o publiczne wyjaśnienie co się dzieje z obiektem po ZS Rolniczych w Dobczycach. Brak wiedzy na ten temat robi tzw. „złą krew” wśród mieszkańców. Szanowna Rado Powiatu zorganizujcie dyskusję o polityce oświatowej zainteresowanych stron, zaproście samorządy gmin, przedstawicieli zakładów w naszym powiecie, przedstawicieli Rad Rodziców i księgowych szkół, a wnioski z dyskusji będą dobrymi wskazówkami na przyszłość, aby szkoły nie musiały walczyć o życie. Piszę te słowa w trosce o lepszą szkołę bo często niektórzy mają wrażenie że szkoły „umierają” żyjąc. Przyda się również tę parę zdań dla chętnych kandydatów na radnych bo przecież wybory blisko. Liczę że rozliczycie się Państwo w kampanii wyborczej z tego co dokonaliście w czasie kadencji. Gratuluję osiągnięć w realizacji potrzeb mieszkańców naszego powiatu.

Z wyrazami szacunku

Jerzy Krygier

Na zdjęciu: major w stanie spoczynku Jerzy Krygier, autor listu. Foto: Maciej Hołuj

2 odpowiedzi na „List otwarty Jerzego Krygiera do Rady Powiatu Myślenickiego

  • addi pisze:

    Nareszcie ktoś miał odwagę powiedzieć trochę prawdy…
    gratulacje Panie Majorze..

  • Stefan Skałka pisze:

    Jestem dumny z tego że byłeś kiedyś moim dowódcą w jw 1541v, a pózniej kolegą WSP Kraków.Wielki szacunek , za poglądy i ich niezmienność .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *