Partnerzy

Sedno

Wakacyjne Sedno już dostępne

Stawianie sobie trudnych do realizacji celów, a potem ich osiąganie leży w naturze każdego człowieka. Różny jest tylko poziom tych celów i różny stopień trudności ich osiągania. Janusz Kochański z Głogoczowa postawił przed sobą cel zdobycia Korony Ziemi i osiągnął go w rekordowym czasie 126 dni. Nikt przed nim, ani na razie po nim nie zdobył najwyższych szczytów ziemi w tak krótkim czasie. O tym jak doszło do rekordowego wyczynu i jakie wiązały się z nim trudności Janusz Kochański opowiada dziennikarzowi „Sedna”. Owoce tej rozmowy znajdziecie Państwo obok.

Burza jaka rozpętała się wokół lasów państwowych w związku z ustaleniem czy powinny one być ochronne, tak jak przez dwadzieścia ostatnich lat, czy nie, rozpętała się po tym, jak większość radnych Rady Miejskiej Myślenic opowiedziała się za tym, że lasy nie muszą być chronione. Temat ten rozwijamy w rubryce „Czym żyje gmina” na stronie 4.

Jak na wakacyjny numer przystało będzie lekko i przyjemnie. O tajnikach zawodu sommaliera opowie jedenasty sommalier tegorocznych Mistrzostw Polski Tomasz Szczepański ze Stróży, odwiedziliśmy także po raz kolejny stadnicką winnicę Macieja Hyżego, producenta win i plantatora, aby dokonać oficjalnego otwarcia lata i przekonać się jak funkcjonuje winnica w polskich warunkach pogodowych.

Do trzech razy sztuka zdaje się mówić Marek Rutkiewicz, kolarz szosowy z Głogoczowa. Marek po raz drugi z rzędu wywalczył tytuł wicemistrza kraju w kolarstwie szosowym ze startu wspólnego i chciałby wreszcie stanąć na najwyższym podium. W rozmowie z „Sednem” obiecuje, że podejmie próbę wywalczenia „złota” już za rok.

Życząc wszystkim Czytelnikom naszej gazety wspaniałego wypoczynku wakacyjno – urlopowego prosimy: nie zapominajcie o nas. Jesteśmy z Wami i pojawimy się znowu już za … miesiąc.

Redakcja

Zapraszamy do lektury czerwcowego „Sedna”

DRODZY CZYTELNICY

Są na tym świecie tacy, którzy z niczego potrafią zbudować imperium. Jest to zazwyczaj efekt ich uporu i wytężonej pracy, a także wiary w powodzenie podjętego przedsięwzięcia. Do grona takich osób nie sposób nie zaliczyć Jarosława Chęcia, człowieka, który jako pierwszy (i na razie jedyny) wziął się za bary z niełatwym zadaniem powołania do życia lokalnej telewizji internetowej. Jarosław Chęć rozpoczynał budowę stacji od pracy z jedną kamerą. Dzisiaj po okresie niecałych pięciu lat jest posiadaczem wyspecjalizowanego sprzętu i studia w centrum Myślenic. Reporterzy iTV są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. O początkach swojej działalności i stanie aktualnym Telewizji Powiatowej Myślenice iTV Jarosław Chęć opowiada w wywiadzie, który znajdziecie Państwo obok.

Po raz kolejny zaglądamy do gminnej kasy interesując się tym, ile złotówek jest z niej przeznaczanych na obsługę prawną. To niebagatelne sumy. Pomimo zatrudniania swoich własnych, etatowych prawników gmina często sięga po kancelarie zewnętrzne generując w ten sposób całkiem konkretne kwoty za prawną obsługę urzędu. Nie komentujemy tych wydatków, po prostu przedstawiamy je Państwu po to, aby zwykły, szary obywatel wiedział na co m.in. przeznaczane są jego podatki.

Tak modne ostatnimi czasy określenie „młody wilk” śmiało można zastosować pod adresem Krzyśka Szpakiewicza. Piętnastolatek z Myślenic jest wnukiem znanego trenera, ongiś znakomitego zapaśnika, ikony myślenickich zapasów Ryszarda Szpakiewicza i najwyraźniej idzie w ślady swojego dziadka. Jest nie tylko bardzo utalentowanym zapaśnikiem, ale także obiecującym … sumitą. Ma nawet na koncie tytuł mistrza Europy w tej oryginalnej dyscyplinie sportu. Jednak większą frajdę przynosi mu uprawianie zapasów o czym możecie się Państwo dowiedzieć z wywiadu, jaki Sedno przeprowadziło z młodym atletą.

Poza tym milowymi krokami zbliżamy się do lata. Następny, lipcowy numer będzie już zatem w pełni numerem letnim. Co obiecujemy żegnając się na miesiąc.

Redakcja

Majowe Sedno już dostępne

DRODZY CZYTELNICY

Kto z nas zna odpowiedź na odwiecznie nurtujące ludzkość pytanie: czy życie to teatr czy może teatr to życie? Z odpowiedzią jest w tym przypadku równie trudno jak z odpowiedzią na pytanie: co było pierwsze – jajko czy kura? Jasnego przekazu w tej materii nie otrzymujemy także od bohaterki naszego czołówkowego wywiadu, aktorki Magdaleny Sokołowskiej – Gawrońskiej, która na deskach scen teatralnych przebywa od bardzo dawna. Sądząc po motcie rozmowy, które brzmi: „Teatr jest we mnie i wokół mnie”, życie i teatr mieszają się ze sobą często nie wiedzieć kiedy i gdzie. Z Magdaleną Sokołowską – Gawrońską rozmawiamy także o problemach współczesnego teatru, ogólnie pojmowanej kulturze i jej rozwoju na terenie naszego regionu (wywiad z aktorką obok).

Zupełnie nie teatralny jest wywalczony przez pingpongistów UKS-u Zarabie awans do II ligi tenisa stołowego. Zawodnicy, których będziecie mogli Państwo poznać bliżej dzięki materiałowi zamieszczonemu na stronach 8 i 9 uczynili to po cichu i … znienacka. Do końca ważyły się losy tego awansu i przesądziły o nim dopiero wygrane z liderem i wiceliderem tabeli w samej końcówce sezonu. Brawo tenisiści! Teraz grający trener Bogdan Czyżycki ma spory dylemat jak przygotować zespół do drugoligowych zmagań. Znając jednak jego upór i doświadczenie sądzić należy, że z wszystkim poradzi sobie wyśmienicie.

Coś ze spektaklu teatralnego ma w sobie … gimnastyka artystyczna. Piękne stroje, scena, na której prezentują się zawodniczki (czyt: plansza), wreszcie gra (czyt: pokaz umiejętności gimnastycznych). Byliśmy na turnieju wiosny w Dobczycach zaś relację z tej imprezy znajdziecie Państwo na stronie 16.

Poza tym w numerze wiele innych, mamy nadzieję, ciekawych materiałów ze stałymi rubrykami na czele. Udanych majówek! I do spotkania już w … lecie.

Redakcja

Kwietniowe Sedno

Kolejna wiosna, kolejne święta. Za chwilę maj i wkrótce lato. Wiele się dzieje. Wiele i szybko. Nie tak dawno, wydaje się, witaliśmy nowego Komendanta myślenickiej policji Artura Święcha, a tu już … emerytura i … kolejny Komendant na posterunku (pardon na Komendzie). Podinspektor Michał Gamrat dojeżdża do pracy w Myślenicach z odległego o 75 kilometrów Wolbromia. Nie jest to dla niego żadna przeszkoda. Nowy Komendant zapowiada radykalizację działań myślenickiej policji, ma też kilka nowych pomysłów na to, aby zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców Myślenic i całego powiatu. Rozmowa z podinspektorem Michałem Gamratem na stronach: 2 i 3.

Wciąż nie rozwiązana do końca pozostaje sprawa nadajnika sieci komórkowej na ulicy Sikorskiego. Protest mieszkańców, którzy nie chcą nadajnika w samym środku ruchliwej dzielnicy miasta trwa, bowiem odwołanie złożone przez Gminę Myślenice w tej sprawie nie przyniosło oczekiwanego skutku. O aktualnej sytuacji piszemy na stronie 4.

Od roku wśród żywych nie ma Marii Brożek, osoby znanej i cenionej zwłaszcza w Dobczycach. Barwną postać Marii Brożek wspominamy na stronach 6 i 7 oddając w ten sposób hołd człowiekowi, który zawsze przychodził z pomocą i zawsze miał otwarte serce dla potrzebujących.

Ile trudów i bólu potrafi znieść człowiek, aby osiągnąć swój cel? Na to pytanie znajdziecie Państwo odpowiedź w rozmowie z Mateuszem Tylkiem, kolarzem górskim i triathlonistą rodem z Głogoczowa. W osiągnięciu celu nie przeszkodziła Mateuszowi nawet złamana stopa. Wielki hart ducha i wola walki to cechy, które powinniśmy wykazywać wszyscy. Warto w tym względzie wzorować się na mieszkańcu Głogoczowa. Rozmowa z Mateuszem Tylkiem na stronach 8 i 9.

Poza tym w numerze, jak zwykle, stałe „fragmenty gry” czyli rubryki, do jakich nasi Czytelnicy zdążyli się już pewnie przyzwyczaić.

Miłej lektury i do … maja.

Redakcja

Marcowe Sedno

DRODZY CZYTELNICY
Nie raz i nie dwa opisywaliśmy na łamach naszej gazety ludzi dobrego serca i dobrej woli. Takich, którzy bezinteresownie nieśli pomoc drugiemu człowiekowi. Przejawy wrażliwości na niedolę innych są dzisiaj dość częste, co może nas tylko cieszyć. Ale są wśród nich przejawy nietuzinkowe, takie które wprawiają w osłupienie. Natalia Lińczowska jest jedną z tych osób, które nie pozostają głuche na niedolę innych. Po raz drugi podjęła wyzwanie i pobiegła przez Polskę, aby w ten sposób zwrócić uwagę i zebrać środki na leczenie dwóch chorych chłopców: Krzysia i Patryka. Dystans ośmiuset kilometrów dzielących Rowy od rodzinnych Stadnik przebyła w dziesięć dni. O tym jak wyglądał bieg i jak do niego doszło, dlaczego pobiegła „Sedno” rozmawia z Natalią na stronach drugiej i trzeciej.
Na pomoc innych mogą także liczyć Mateusz i Alan, dwaj borykający się z chorobami chłopcy, mieszkańcy Sułkowic i Myślenic. Odbywający się już po raz ósmy, a od dwóch lat występujący pod nazwą Charytatywnego Memoriału im. Stacha Cichonia turniej organizowany jest specjalnie dla nich. Motorem napędowym imprezy jest Kamil Ostrowski oraz grupka jego przyjaciół. O imprezie piszemy na stronach ósmej i dziewiątej.
Poza tym w numerze materiał o tym, jak Gmina Myślenice wydaje pieniądze podatników (strona czwarta) oraz o nowym budynku Starostwa Powiatowego, który ma powstać przy ulicy Drogowców (także na stronie czwartej). W dziale sportowym relacja z Olimpiady Zimowej Osób Niepełnosprawnych organizowanej od lat przez myślenicki MOS i szefującego mu Piotra Magierę (strona szesnasta) oraz o dwóch, wspaniale rozwijających się judoczkach z Borzęty: Nikoli i Paulinie Szlachtach.
Miłej lektury i … aby do wiosny!

Zapraszamy do lektury wydania lutowego

Po raz 25. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Grała także w czterech miejscach na terenie powiatu myślenickiego, w: Myślenicach, Krzywaczce, Sułkowicach i Lubniu. Zagrała tak, że nie musimy się wstydzić. Zebrane pieniądze (prawie 200 tysięcy złotych!) zasiliły konto WOŚP. Myślenickim sztabem, nie po raz pierwszy zresztą, dyrygowała Anna Nodzyńska – Papierz. Poprosiliśmy „dyrygentkę” o kilka słów związanych z istnieniem myślenickiego sztabu, jego historią i teraźniejszością. Efekty naszej rozmowy z Anną Nodzyńską – Papierz znajdziecie Państwo obok (fotoreportaż z akcji WOŚP na stronie 10).

Historię myślenickiej siatkówki męskiej pisze od sześciu lat grupka zapaleńców ze swoim trenerem Pawłem Wojtanem na czele. Pomysł istnienia męskiej drużyny siatkarskiej w strukturach SMS Dalin Myślenice oparty został na istniejącej w latach osiemdziesiątych drużynie grającej w barwach KS Dalin Myślenice. Reaktywacja zespołu przyniosła przez sześć lat owoce w postaci kilku utalentowanych zawodników, którzy stoją dzisiaj przed wspaniałą karierą. O nich i o innych problemach męskiej siatkówki w Myślenicach rozmawiamy na stronach 8 i 9 z trenerem Pawłem Wojtanem.

W jednym z poprzednich numerów Sedna porównywaliśmy ceny za wodę i ścieki, w tym numerze poddajemy porównaniom ceny za odbiór śmieci komunalnych. Kto ile płaci? Dlaczego skoro miało być taniej, jest coraz drożej? Czytajcie, proszę, na stronie 5.

Mamy ostatnio do czynienia z wysypem imprez o charakterze charytatywnym. Nic tylko się cieszyć, że są, jest to bowiem dowód na to, że wciąż istnieją wokół nas ludzie, którzy bezinteresownie i z oddaniem spieszą z pomocą, kiedy potrzebuje jej inny, bezsilny w swoich możliwościach człowiek. O dwóch takich imprezach: w Tokarni i w Dobczycach możecie Państwo przeczytać wewnątrz numeru.

Czytajcie nas, zaglądajcie na facebooka i na naszą stronę internetową. Do przeczytania za miesiąc.

Redakcja

Noworoczne Sedno

Zawsze jest tak, że nowy rok to w naszym życiu nowe plany i wyzwania. Jak jednak podejmować te ostatnie, skoro los chce inaczej? Wspaniała narciarka, biegaczka z Osieczan Sylwia Jaśkowiec ma pecha. Czerwcowa kontuzja wyeliminowała ją z rywalizacji w tym sezonie. Zawodniczka nie traci jednak nadziei na lepsze jutro i ani myśli rezygnować z kontynuowania swojej wspaniałej kariery. O problemach Sylwii i walce z kontuzją przeczytacie Państwo obok w naszym czołówkowym wywiadzie.

Ze sportowcem, ale reprezentującym diametralnie inną od biegów narciarskich dyscyplinę sportu rozmawiamy także na stronach 8 i 9. Dla Bogdana Czyżyckiego tenis stołowy jest całym życiem. Przy stołach ping – pongowych nasz rozmówca spędził prawie 40 lat. Jest co wspominać i o czym opowiadać. Tą wiedzą zawodnik dzieli się z Czytelnikami Sedna. Warto przeczytać.

Uzupełnieniem tematyki sportowej jest tekst na stronie 16 poświęcony młodemu, utalentowanemu tenisiście ziemnemu Adamowi Ambrożemu. Młodzieniec gra i trenuje w USA, ale nie wyrzeka się polskich korzeni (tata Adama jest rodowitym myśleniczaninem) i w przyszłości chce grać dla Polski.

I jeszcze jedna rozmowa, tym razem nie ze sportowcem, ale z radnym. Robert Pitala, radny Rady Miejskiej Myślenic opowiada o tym, jak wspólnie z kolegami klubowymi walczy z wysokimi cenami wody obowiązującymi na terenie gminy Myślenice i co z tej walki wynika.

Mamy nadzieję, że weszliście Państwo w nowy rok z nowymi postanowieniami i że wśród nich nie zabraknie miejsca dla naszej gazety. Zatem tradycyjnie prosimy: czytajcie nas i bądźcie z nami znowu za miesiąc.

Redakcja

Grudniowe Sedno

Jeszcze chwila i znajdziemy się w nowym, 2017 roku. Czas oszalał. Nie zawsze nadążamy za przyspieszeniem, jakiego nabiera. Dla bohatera naszego wywiadu pięćdziesiąt lat to jak z bicza strzelił. Stanisław Żuławiński nie zmieniłby nic ze swojego dotychczasowego życia. Wszystko co przeżył na estradzie jako artysta miało dla niego pozytywny wymiar. Mało jest dzisiaj artystów amatorów, którzy mogliby pochwalić się tak długim stażem. Pół wieku to szmat czasu. Nawet, jeśli komuś owe pięćdziesiąt lat „zleciało” jak z bicza trzasł. Piękny to jubileusz i warto o nim pamiętać.

Magdalena Dudzik może czuć się osobą wyróżnioną. Jest bowiem jednym z elitarnego grona ośmiu laureatów nagrody w dziedzinie pomocy społecznej przyznanej przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Mieszkanka Raciechowic pracująca na co dzień w GOPS w Wiśniowej jest osobą niezwykle skromną. Niosąc pomoc innym jest zdziwiona, że za taką pracę przyznawane są nagrody, uważa bowiem, że wrażliwość na biedę innych ludzi każdy powinien nosić w sobie i okazywać ją poprzez swoje czyny bez oglądania się na jakiekolwiek korzyści.

Z tematów weselszych – warto zajrzeć na stronę 9 gdzie zamieszczamy tekst prezentujący jedyny, działający na terenie Myślenic (a kto wie czy także nie na terenie całego powiatu) kabaret. Formacja nazywa się Kabaret Czyli Show i ma za sobą 20 autorskich programów. Cieszy się dużą popularnością wśród myślenickiej publiczności zaś za siedzibę obrała sobie restaurację „Il Camino”. Może nasza prezentacja zachęci Was, Drodzy Państwo do tego, aby odwiedzić „Il Camino”, kiedy akurat trwać będzie tam kolejny występ Kabaretu Czyli Show?

I na koniec sport. Tym razem jubileuszowy. 95-lecie swojego istnienia obchodził KS Dalin Myślenice, instytucja, nad którą dwa lata temu zawisła groźba likwidacji. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy nie pozwolili na to, aby tak zasłużony klub zniknął z powierzchni ziemi. Dzięki nim mogliśmy być świadkami wspaniałej uroczystości. Relację z niej znajdziecie Państwo na stronie 16.

Żegnamy się, ale nie na długo. Zaledwie na okres miesiąca. Będziemy z Państwem ponownie w styczniu przyszłego roku. Wy zaś bądźcie z nami.

Redakcja

Listopadowe wydanie już dostępne

Drodzy Czytelnicy

Jesteśmy w listopadzie o czym przypomina nam nasz stały felietonista Marek Stoszek pisząc na stronie 14 o tym, abyśmy przy okazji uroczystości Wszystkich Świętych i Zaduszek pamiętali nie tylko o najbliższych, ale także o tych, którzy dla miasta i regionu zrobili za życia tak wiele dobrego.

Zmarłych należy czcić i szanować, ale życie, jak to życie płynie wartkim nurtem i rzadko ogląda się za siebie. Listopadowy numer śmiało można nazwać sportowym. Tak się złożyło. Nie zabiegaliśmy o to specjalnie. Zatem na stronach 8 i 9 znajdziecie Państwo wywiad z wnukiem i dziadkiem czyli z Krzysztofem i Ryszardem Szpakiewiczami, z których jeden osiągnął już swoje sukcesy sportowe, drugi natomiast zamierza przebić. Na dwóch ostatnich stronach (15, 16) przeczytacie Państwo o problemach myślenickich siatkarek oraz o człowieku, który promuje nową dyscyplinę sportu – Speed – Ball osiągając w niej przy okazji spore sukcesy, także na MŚ.

Na okładce tym razem postać Radosława Ambrożego, szefa powiatowego koła .Nowoczesnej. Partia ta chce mieć głos nie tylko centralnie, ale także lokalnie. Zapytaliśmy zatem szefa myślenickiego koła o to, co najważniejsze – jak podchodzi, co myśli i jakie ma plany w stosunku do naszej, lokalnej rzeczywistości: jakości życia i nurtujących nas problemów. Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziecie Państwo obok, gdzie zamieszczamy obszerny wywiad z Radosławem Ambrożym.

W kulturze na czoło wydarzeń wysuwa się wspaniały koncert Myślenickiej Orkiestry Kameralnej „Concertino” oraz Dobczyckie Zaduszki Muzyczne. „Sedno” obecne było na obu tych imprezach i to nie tylko z racji pełnienia nad nimi patronatu medialnego. Relacje na stronie 11.

To tyle w tym miesiącu. Bądźcie gotowi Drodzy Czytelnicy na daleko idące zmiany, które w naszej gazecie mogą nastąpić już na przełomie roku. Ale nie chcemy zapeszać, zatem na razie – sza!

Pozdrawiamy. Czytajcie nas i bądźcie z nami.

Redakcja

Październikowe Sedno

I mamy jesień. Będzie zatem ciut jesiennie, ale też muzycznie. Natalia Jarząbek, bohaterka naszego wywiadu czołówkowego to prawdziwy muzyczny brylant (choć wciąż szlifowany). Flecistka rodem z Tokarni zaskakuje na każdym kroku. Przede wszystkim swoim profesjonalizmem. Zarówno w grze, jak i w podejściu do wspaniale rozwijającej się kariery. Możemy być zdziwieni i nikt nam tego stanu ducha nie odbierze, że w tak młodym wieku, Natalii Jarząbek udało się osiągnąć tak wiele. Aż „strach” pomyśleć co będzie dalej. My wróżymy piękną, międzynarodową karierę przeplataną coraz to nowymi osiągnięciami i sukcesami z najwyższej, światowej półki.

Muzycznie jest w tym numerze także za sprawą rozmowy z Jolantą Antkiewicz, założycielką Myślenickiej Orkiestry Kameralnej, dyrektorki myślenickiej Szkoły Muzycznej I stopnia, wspaniałej skrzypaczki. W rozmowie z „Sednem” Pani Jola mówi o aktualnej sytuacji MOK odnosząc się do jej ostatnich sukcesów i planów na najbliższą przyszłość. Kogo interesuje muzyka poważna i losy „Concertino” absolutnie powinien ten wywiad przeczytać. Tych, których to nie interesuje także powinni to uczynić. Zachęcamy do lektury strony 11.

Zawsze jest tak, że na łamach naszej gazety promujemy wszelkie działania o charakterze dobroczynnym, jakie mają miejsce w naszym regionie. Trudno zatem, abyśmy nie zauważyli tak dużej i wspaniałej imprezy jaką był I Małopolski Festiwal Sportu, impreza nie tylko przynosząca wiele radości i zabawy, ale przede wszystkim ratująca zdrowie dzieci. Relację z festiwalu znajdziecie Państwo na stronach 8 i 9.

Poza tym w numerze tradycyjnie rubryki, które funkcjonują w „Sednie” nie od dziś: „Polska za progiem”, „Dietetyk radzi”, „Historyczne wędrówki Marka Stoszka” i kolejny „List z Cambridge”. W dziale sportowym sylwetka młodej, utalentowanej tenisistki Julii Mosurskiej. Historycznej, bo pierwszej, oficjalnej mistrzyni Myślenic w tenisie ziemnym.

Miłej lektury. Bądźcie z nami do listopada. A potem jeszcze dłużej.

Redakcja