Partnerzy

Sedno

Czerwcowe Sedno dostępne

Jak ma się tradycja do prawa? Co ważniejsze: tradycja czy prawo?Jeśli ktoś nie zna odpowiedzi na tak postawione pytania lub ma w tym temacie wątpliwości, zawsze może zwrócić się z prośbą do burmistrza Myślenic, który zna te odpowiedzi perfekcyjnie. Według burmistrza tradycja może wyprzedzać prawo, na dodatek bez żadnych konsekwencji. Innego zdania są ci, którzy prawo stawiają przed tradycją. Tradycja z prawem starła się w Radzie Miejskiej Myślenic podczas ustalania okręgów wyborczych. W tle pojawiła się decyzja Komisarza Wyborczego, który jedną z uchwał Rady dotyczącą podziału na okręgi wyborcze uznał za niezgodną z prawem. „O wyższości tradycji nad … prawem” prosimy czytać na stronie 4.
Wiele się dzieje w sprawie Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej mającej docelowo przewozić mieszkańców Myślenic, Sieprawia i Świątnik Górnych do Krakowa. Z pomysłu na pograniczu idei fix wykluwa się, aczkolwiek powoli, wizja przyszłego „Złotego pociągu”. Burmistrz Świątnik Górnych zorganizował na własnym terenie dużą konferencję naukową poświęcona temu zagadnieniu. Piszemy o niej na stronie 5.
Strażacy mieli w maju sporo roboty. Zarówno ci zawodowi, jak i ci z OSP. Na szczęście nie przy pożarach. Na stadionie Dalinu zmierzyli się w X jubileuszowych Powiatowych zawodach Sportowo – Pożarniczych zaś na płycie myślenickiego rynku świętowali Dzień Strażaka przyjmując medale i odznaczenia. Wciąż najbardziej ufamy strażakom, ale też nie bezpodstawnie. Któż bowiem lepiej niż oni potrafi bronić nas przed żywiołami i życiowymi klęskami? O strażakach przeczytacie Państwo na stronach 6 i 12.
Przed nami wakacje. Bądźcie ostrożni, wypoczywajcie i nie zapominajcie o tym, że „Sedno” będzie w kioskach także przez ten czas.
Redakcja

Majowe „Sedno” już w kioskach

DROGI CZYTELNIKU
Jeden z samorządowców zapytał mnie konfidencjonalnie jakiś czas temu dlaczego tak dużo piszemy na naszych łamach o Dobczycach? Powiem szczerze – zdębiałem. Tym bardziej, że ów samorządowiec jest mieszkańcem … Dobczyc teoretycznie więc powinien być zadowolony z faktu, że tak dużo miejsca poświęcamy w naszej gazecie jego miejscowości. Samorządowiec wolałby jednak, abyśmy więcej miejsca poświęcali dorobkowi Starostwa Powiatowego. Twierdzi, że dzieje się tam sporo dobrego. Być może. Z drugiej strony można zastanawiać się czy owo dobro nie jest wpisanym w status powiatu obowiązkiem i czy nie po to właśnie ta instytucja powołana została do życia?
Dobczyce są miastem znacznie mniejszym od Myślenic, gdyby było inaczej to pewnie one pełniłyby rolę stolicy powiatu. W Dobczycach dzieje się tak dużo i tak dobrego, że nie sposób przejść obok tych wydarzeń obojętnie. Dlatego też w numerze, który macie Państwo przed sobą znowu będzie o Dobczycach.
Włodzimierz Juszczak umawiał się ze mną na wywiad przez cztery miesiące. – Nie pcham się na afisz – mówił. Wreszcie przycisnąłem człowieka. Juszczak to ikona Dobczyc, tak jak Elżbieta Kautsch czy zmarły dwa lata temu burmistrz Marcin Pawlak. Znają go tu wszyscy. Od czterech kadencji pełni funkcję radnego Rady Miejskiej. Można zatem rzec, że jest jednym z tych ludzi, którzy kształtują i nadają bieg tamtym i dzisiejszym Dobczycom. Juszczak mówi, że bez swojego rodzinnego miasta nie mógłby żyć. Jest zresztą swoistym jego kronikarzem. W domowym archiwum przechowuje opasłe tomy wypełnione po brzegi dokumentami i zdjęciami związanymi z miastem. Nie ma na świecie drugiego takiego zbioru. Po prostu nie ma. Archiwum prowadzone jest z pedantyczną wręcz dokładnością. To kopalnia wiedzy o Dobczycach. Historycy będą kiedyś wdzięczni Włodzimierzowi Juszczakowi za jego benedyktyńską pracę i cierpliwość. Wywiad z Włodzimierzem Juszczakiem Wielkim Strażnikiem Dobczyc na trzech pierwszych stronach numeru.
Dobczyce to także festiwal „Talenty Małopolski 2018”, to mała Julita Jarząbek, przyszła piosenkarka, gimnastyczka, a może wirtuoz gitary, to także Nikola Nowicka, młoda amazonka, o której pewnie jeszcze nie raz usłyszymy.
Samorządowiec, którego wspomnieliśmy na początku znowu będzie zawiedziony. A co tam, niech będzie.
Maciej Hołuj

Kwietniowe „Sedno”

Powiedzenie „byle do wiosny” jest już nieaktualne. Wiosna jest z nami. Za nami natomiast Święta Wielkanocne. Palmy, pisanki, baranki, święconka. Przed nami maj. Wróci słońce, a wraz z nim ciepło i nowa energia. Tej ostatniej nie brakuje niektórym samorządowcom. Na przykład Mateuszowi Sudrowi, radnemu Rady Miejskiej w Myślenicach. Suder należy do mniejszości. To znaczy do grupy radnych opozycyjnych w stosunku do koalicji burmistrza Myślenic Macieja Ostrowskiego. Dlatego musi liczyć się z tym, że wszystkie, a na pewno większość podejmowanych przez niego i jego klubowych kolegów inicjatyw na rzecz miasta, nawet jeśli słusznych i mających sens, rozbiją się o koalicyjny mur. Grunt to nie tracić nadziei i robić swoje (jak przekonywał kiedyś znany autor tekstów piosenek). O tym jak wygląda praca radnego opozycji, z jakimi problemami musi się borykać i jak je pokonuje „Sedno” rozmawia z Mateuszem Sudrem na stronach 2 i 3.

Mówi się, że łaska kibiców na pstrym koniu jeździ. Na tym samym koniu najwyraźniej jeździ łaska suwerena. Niedawno jeszcze mieszkańcy Krzyszkowic kategorycznie żądali od burmistrza, aby gmina wyremontowała budynek „starej” szkoły, dzisiaj chcą, aby go zburzył nazywając straszącą oko ruderą. Konia z rzędem temu, kto za nimi nadąży. O ciągnącej się od wielu miesięcy sprawie na stronie 4.

Piotr Skóra jest człowiekiem o dwóch pasjach. Uczy gimnastyki sportowej i … śpiewa. Mieszka w Dobczycach. Jest pomysłodawcą powstania w tym mieście klas sportowych o profilu gimnastycznym. Prowadzi także sekcję gimnastyczną w MGOKiS. W wolnych chwilach śpiewa. Kiedyś nawet z … „Perfectem”! Organizuje muzyczne eventy, między innymi upamiętniające zmarłych artystów. Rozmowa z Piotrem na stronach 8 i 9.

Kuba Masłowski konsekwentnie rozwija karierę tenisisty stołowego. W tegorocznych mistrzostwach Polski seniorów „przespał” nieco swoją szansę na sukces. Czuje niedosyt, bowiem w drabince eliminacyjnej pokonał jednego z faworytów do medalu. Co się odwlecze, to nie uciecze. Jesteśmy nieomal pewni, że o Kubie jeszcze nie raz w kontekście jego gry sporo usłyszymy. Wywiad z zawodnikiem na stronie 16.

Niestety nikt z naszych Czytelników nie pokusił się o wyrażenie opinii na temat zmian, jakie od poprzedniego numeru zaszły w naszej gazecie. Ponieważ milczenie jest oznaką zgody, rozumiemy, że zmiany zostały przez Państwa zaakceptowane.

Z wiosennym pozdrowieniem

Redakcja

Marcowe Sedno

DRODZY CZYTELNICY

Nie wszyscy lubimy zmiany. Zwłaszcza, jeśli burzą one nasze dotychczasowe przyzwyczajenia, a skądinąd wiemy, że siła przyzwyczajenia potrafi przecież być olbrzymia. Zapewne wielu z Was zaskoczą zmiany, jakich „dopuściliśmy” się wobec „Sedna”. Są to jednak zmiany głęboko przemyślane, zmiany, do których „przymierzaliśmy” się od wielu miesięcy i nad którymi dyskutowaliśmy w gronie redakcyjnym. Uwzględniając sugestie wielu Czytelników postanowiliśmy zmniejszyć format naszej gazety, chociaż kiedy powstawała dziesięć lat temu to właśnie duży rozmiar miał stanowić jeden z wyróżniających ją na rynku prasowym elementów. Mamy nadzieję, że od teraz nasza gazeta będzie poręczniejsza i wygodniejsza w czytaniu (także w łóżku, czego domagała się pewna część czytających). Zmieniliśmy czcionkę uważając (nie wiemy jeszcze czy słusznie, ale o tym zadecydujecie właśnie Państwo) że dotychczasowy times new roman ze swoimi „szeryfami” i „ostrogami” był mniej czytelny, niż zastosowany przez nas od tego numeru znacznie prostszy corbel. O zmianach graficznych nie wspominamy, bowiem nie są one aż tak bardzo drastyczne, aby mieć istotny wpływ na wygląd gazety. Oddajemy numer marcowy do Państwa rąk z pewną dozą niepewności i obawy o to, jak po wielu latach naszej znajomości (a może nawet przyjaźni?) przyjmiecie Państwo zmiany wprowadzone do „Sedna”. Mniemamy, że są to zmiany, które szybko znajdą uznanie w Państwa oczach i zostaną w pełni zaakceptowane.

Piękno przez wielu z nas traktowane jest wybiórczo. Nikt jednak nie ma wątpliwości co do istnienia piękna w momencie, kiedy styka się z nim oko w oko. Ile razy patrzymy na fotografie autorstwa Staszka Jawora odnosimy wrażenie, że oto stoimy twarzą w twarz z pięknem. Staszek Jawor jest wybitnym fotografem. Dostrzega piękno tam, gdzie wielu z nas go nie widzi. Nie przechodzi obojętnie koło niego, uwiecznia je, kreuje. O swojej pasji życia, podejściu do fotografii, o filozofii fotografowania Staszek rozmawia z „Sednem”. Efekty tej rozmowy znajdziecie Państwo obok.

Wprawdzie Dzień Kobiet za nami, ale przecież marzec to jakby niekończące się święto piękniejszej połowy świata. Na stronach 6 i 7 znajdziecie Państwo portrety tych pań, które w naszym codziennym życiu pełnią odpowiedzialne, nierzadko mające wpływ na poziom tego życia role. Jest to oczywiście, co zawsze przy tego rodzaju okazjach mocno podkreślamy, nasza autorska lista, do której każdy z Was może dopisać tuzin lub więcej sylwetek kobiet, które jego zdaniem zasługują na to, aby je wyróżnić.

Z imprez kulturalnych, które miały miejsce w lutym na terenie naszego powiatu na absolutne wyróżnienie zasługuje XII już edycja warsztatów muzyki gospel w Sieprawiu. Warsztaty wciąż cieszą się olbrzymią popularnością, w tym roku zgromadziły trzy setki uczestników zaś koncert finałowy oglądało pięć setek słuchaczy. Tym razem relację z warsztatów gospel przygotowała nasza praktykantka Ania Matoga, nomen omen mieszkanka … Sieprawia.

O tym czy zmiany w naszej gazecie zostały przyjęte z aprobatą mogą przekonać nas Państwa opinie. Piszcie je zatem na adres sednomyslenice@interia.pl Za każdą będziemy wdzięczni. Tymczasem do kwietnia. Czytajcie nas i bądźcie z nami.

Redakcja

Co nowego w lutowym Sednie

Zima trwa w najlepsze. Dla jednych na szczęście, dla innych niestety nie spełnia do końca swoich obowiązków. Lekka zima sprzyja budowniczym. Mogą wznosić swoje budowle bez oglądania się na wiosnę. Jedna z takich budowli powstaje przy ulicy Średniawskiego w Myślenicach. Ma to być jeden z najładniejszych architektonicznie budynków w mieście. Tak przynajmniej zapewnia ksiądz Bogdan Kordula, dyrektor Caritasu Archidiecezji Krakowskiej, z którym wywiad możecie Państwo przeczytać na stronach 2 i 3. To właśnie Caritas jest inwestorem nowego budynku. Co będzie mieścił, jakie funkcje pełnił? Dowiecie się Państwo ze wspomnianego wywiadu.

Nie milkną echa podwyżek opłat za odbiór odpadów komunalnych w gminie Myślenice. Radni Rady Miejskiej reprezentujący obóz burmistrza najpierw podniesione stawki stosowną uchwałą zatwierdzili, potem zaś nie wiedzieć czy w obliczu wyrzutów sumienia czy może na „pokaz” wystosowali do Rady Ministrów, posłów i senatorów rezolucję, w której sprzeciwiają się podniesieniu stawek tak zwanej opłaty za środowisko. Suchej nitki na rezolucji nie pozostawił wojewoda małopolski, który stwierdził m.in, że jest ona niezgodna z prawem. O rezolucji czytaj na stronie 4 i 5.

Kto z nas lubi matematykę? Są tacy. Na przykład Kuba Tyrpała. Uczeń siódmej klasy SP numer 2 w Myślenicach, zwycięzca i laureat wielu konkursów i olimpiad matematycznych, który wiedzą matematyczną wyprzedza znacznie swój wiek. Tego czy Kuba bardziej lubi liczyć czy grać na skrzypcach dowiecie się Państwo z rozmowy jaką zamieszczamy na stronach 8 i 9.

Problem „starej” szkoły w Krzyszkowicach wciąż nie jest rozwiązany. Zburzony w 1/3 swojej konstrukcji budynek jest zapisany w rejestrze zabytków i jego wyburzenie było błędem prawnym ze strony gminy. Sprawa oparła się o sąd bowiem UMiG w Myślenicach wystosował skargę na decyzję ministra wpisującą „starą” szkołę w rejestr zabytków. Jaki werdykt wydał sąd i co z tego wynika czytajcie proszę na stronie 9.

To tyle. Czekamy na wiosnę, a ta już w … marcu czyli za miesiąc!

Miłej lektury.

Redakcja

Sedno w Nowym Roku

I tak oto bez rozgłosu i po cichu rozpoczęliśmy drugą dekadę naszej działalności. Nikt dzisiaj nie wie czy kiedykolwiek dobrniemy do kolejnego jubileuszu, tak jak nikt nie wie, bo nikt z nas nie jest jasnowidzem, jak potoczą się nasze losy w nowym 2018 roku. Czy będziemy szczęśliwi czy przyjdzie nam mierzyć się z codziennością i jej mniej czy bardziej szarymi odcieniami? Bądźmy jednak optymistami. Zima nie trwa przecież wiecznie, a z wiosną życie staje się lżejsze.
Uderzając w ten nieco filozoficzny ton uprzedzamy fakt, że tym razem nasz czołówkowy wywiad przeprowadziliśmy z osobą, która na filozofii zna się znakomicie. Dr Antonina Sebesta od kilku tygodni jest emerytowanym pracownikiem naukowym, ale nie oznacza to, że nie dostrzega tego wszystkiego co składa się na otaczającą nas, myśleniczan rzeczywistość. O niej właśnie, tej codziennej rzeczywistości, nie zawsze barwnej i wesołej, rozmawiamy z Panią Antoniną. Postać naszej rozmówczyni nie jest dla Czytelników „Sedna” postacią anonimową. Od wielu lat Pani Antonina ubarwia nasze łamy celnymi felietonami i tekstami trafiającymi w … sedno. Od lat udziela się społecznie i jest obecna w życiu kulturalnym miasta.
Po raz kolejny piszemy o fenomenie ulicznej wigilii w Dobczycach. To ewenement na skalę powiatu, który narodził się przed piętnastu laty i trwa. Mieszkańcy Dobczyc spotykają się przy stołach ustawionych na … ulicach miasta. Składają sobie życzenia, degustują wspaniałe potrawy, jest z nimi ten, który być w takich momentach powinien czyli burmistrz. Jego obecność to także ewenement i także na skalę powiatu.
Każdy jubileusz jest świadectwem trwania w dobrym znaczeniu tego słowa. 30 lat działalności ZPiT „Ziemia Myślenicka” nie mógł przejść bez echa. I nie przeszedł. Koncert jubileuszowy na scenie sali widowiskowej MOKiS utwierdził nas w przekonaniu, że zespół znajduje się w znakomitej formie i że jest jedną z tych instytucji, która łączy kolejne pokolenia tancerzy, muzyków i śpiewaków.
Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie pokusili się o podsumowanie mijającego roku. Najważniejsze naszym zdaniem wydarzenia z dziedziny sportu, kultury i życia społecznego znajdziecie Państwo na stronie 8 zaś fotograficzne podsumowanie roku w sporcie na stronie 16.
Z postulatem realizacji wszystkich zamierzeń w nowym 2018 roku życzymy miłej lektury. Bądźcie z nami ponownie za miesiąc.
Redakcja

Grudniowy numer Sedna

Koniec starego, a początek nowego roku to czas niewiadomych. Nie wiemy jeszcze dzisiaj co przyniesie ze sobą 2018-ty. Czy będzie rokiem stabilizacji i spokoju czy może zawieruch i awantur? Tymczasem spokój i stabilizacja są dla niektórych najważniejsze. Mówi o tym nasz rozmówca, pełniący obowiązki Przewodniczącego Rady Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych Janusz Strzeboński, przedsiębiorca z Krzywaczki (gmina Sułkowice). Problemy współczesnej ekonomii i sytuacji w jakiej znaleźli się polscy, a zatem także działający na terenie powiatu myślenickiego przedsiębiorcy nie są Januszowi Strzebońskiemu obce. Sam prowadzi biznes i rozchwianego ustawodawstwa doznaje na co dzień na własnej skórze. O tym czego od rządu i samorządu oczekują dzisiaj polscy przedsiębiorcy i jak układa się współpraca izb gospodarczych z władzami lokalnymi dowiecie się Państwo z wywiadu, który zamieszczamy obok.

Nieomal z miesiąca na miesiąc podrożała budowa nowego Muzeum Niepodległości w Myślenicach. Z kwoty coś niewiele ponad pięć milionów złotych zrobiła się kwota nieomal dziewięciu. Radni Rady Miejskiej (chociaż nie wszyscy, ale większość) przełknęła ten fakt niczym bułkę z masłem dofinansowując uchwałą budowę muzeum. Szczegóły sprawy znajdziecie Państwo na stronie 4.

Odruchów dobrego serca jest coraz więcej. Akcje charytatywne na rzecz chorych dzieci mnożą się na terenie powiatu myślenickiego stanowiąc społeczną odpowiedź na nieudolność systemu zdrowotnego. Jedną z takich akcji zainicjował Jurek Fedirko. Nie niesie ona ze sobą korzyści materialnych, ale podnosi na duchu. Szczegóły na stronie 6.

O tym jak wyglądać powinny konsultacje społeczne przekonaliśmy się będąc w Dobczycach na Festiwalu Możliwości. Budynek starej szkoły opuszczony przez dzieci w związku z reformą edukacji otrzyma drugie życie. Będzie wyremontowany i odnowiony. Gmina złożyła już stosowny wniosek aplikacyjny o środki unijne na ten cel. Jakie funkcje pełnić będzie wyremontowany budynek zdecydują mieszkańcy miasta. Nie burmistrz i nie Rada Miejska, ale mieszkańcy Dobczyc. Po to właśnie Urząd Gminy i Miasta zorganizował Festiwal Możliwości. O przyszłości „Chirany” przeczytacie Państwo na stronie 7.

Poza tym stałe rubryki naszej gazety z jedną, małą zmianą. Zamiast „Listów z Cambridge” przez najbliższe miesiące drukować będziemy „Alfabet Judaizmu”. Nie zmieni się tylko autorka tych tekstów. Nadal będzie nią Aga Cahn.

Z pozdrowieniami

Redakcja

Listopadowe Sedno już dostępne

Będzie teatralnie i rajdowo. To tylko pozornie połączenie z gruchy i pietruchy bowiem jak mówi stare porzekadło: teatr to życie, życie to teatr. Zbyszek Kaleta, rodowity myśleniczanin, od 40 lat oddaje się swojej pracy, która jest zarazem jego wielką, życiową pasją. Nie ma to, jak takiemu! Robić to co się kocha, kochać to co się robi. Każdy by tak chciał. Zbyszek jest inspicjentem w krakowskim Starym Teatrze. Od czterech czy pięciu lat pełni także funkcję dyrektora artystycznego myślenickiego, amatorskiego „Teatru przy drodze”. O tym i o sobie Zbigniew Kaleta opowiada w wywiadzie, który możecie Państwo przeczytać obok. Z treścią teatralną wiąże się także tekst na stronie 12, gdzie możecie Państwo przeczytać relację z jedynego na terenie powiatu myślenickiego festiwalu teatrów wiejskich. Festiwal organizuje od dwunastu lat GOKiS w Wiśniowej, teraz dowodzony przez Agnieszkę Wargowską. Aktorzy są tutaj bardzo autentyczni i spontaniczni, co jest zapewne ich zaletą, ale też … wadą.
Rajdy są tą dyscypliną sportu, którą myśleniczanie z wielką pasją i wspaniałymi sukcesami uprawiają od wielu lat. Tradycje mistrzowskie podtrzymali w tym roku: Krzysztof Dominik, kierowca rajdowy z Lipnika, rajdowy mistrz Polski w klasie N4 oraz myśleniczanin Tomek Kasperczyk, który w klasyfikacji generalnej sezonu uplasował się ze swoim pilotem Damianem Sytym na drugim miejscu. O Dominiku piszemy na stronach 8 i 9 o sukcesie Kasperczyka na stronie 11.
Poza tym w numerze treści społeczne, które tradycyjnie i zgodnie z układem zajmują pierwsze strony naszej gazety, trochę sportu (tym razem związanego z wodą – patrz. strona 16), trochę kultury i … kolejne, wspaniałe zdjęcie autorstwa Bogdana Kasperczyka, myślenickiego fotografa specjalizującego się w fotografii przyrodniczej (patrz str. 10).
Powoli zbliżamy się do numeru jubileuszowego. W grudniu „Sedno” obchodzić będzie dziesięciolecie swojego istnienia. A mówiono, że utrzymamy się na rynku trzy, góra cztery miesiące!
Miłej lektury
Redakcja

Październikowe Sedno

DRODZY CZYTELNICY

Samorząd, który nie docenia dobrodziejstw działalności organizacji pozarządowych popełnia kardynalny błąd. Nigdzie gdzie indziej bowiem nie znajdziemy tyle pokładów zapału, pasji i chęci do działań, co w ludziach, którzy spontanicznie łączą się w stowarzyszenia czy nieformalne grupy. Z myślą o takich właśnie organizacjach powstał projekt Kalejdoskop Partnerstwa obejmujący dwie gminy: Myślenice i Dobczyce. To projekt mający na celu finansowe wsparcie działań lokalnych grup pozarządowych, wywołanie jeszcze większej ich aktywności, sprowokowanie do niej tych, którzy jeszcze smaku realizacji własnych pomysłów nie poznali. Z rozmowy z liderami projektu, którą zamieszczamy obok, dowiecie się Państwo na czym polega istota projektu, jak jest realizowany i jakie przynosi ze sobą korzyści.

Nie często się zdarza, aby mieszkańcy Myślenic powoływani byli w szeregi reprezentacji kraju wyjeżdżającej na Mistrzostwa Świata. Taki zaszczyt przypadł w udziale: Alicji Święch i Sebastianowi Domanusowi, którzy już za kilka dni polecą do dalekich Chin, aby tam walczyć o medale Mistrzostw Świata w petanque. Przed odlotem oboje wypowiedzieli się na temat swoich szans i nadziei. Rozmowę z dwojgiem młodych ludzi czytajcie, proszę, na stronach 8 i 9.

Kontynuację tematyki sportowej znajdziecie Państwo na ostatniej stronie niniejszego wydania, gdzie opisujemy rozgrywane w Dobczycach Mistrzostwa Polski seniorów w łucznictwie. Wielki sukces w postaci złotego i srebrnego medalu w konkurencji łuków bloczkowych odnieśli łucznicy gospodarzy czyli MGOKiS Dobczyce. Renata Leśniak wywalczyła indywidualnie srebrny zaś w parze ze Stanisławem Łukasikiem złoty medal.

Chcemy Państwa zachęcić także do czytania pozostałych rubryk gazety, z których kilka to stałe fragmenty gry. Jesteśmy już w jesieni, ale fakt ten nie powinien psuć nam dobrych humorów, czego życzy Redakcja

Po wakacjach – Sedno wrześniowe

Nie często się zdarza, aby na okładce naszej gazety pojawiał się ksiądz. Ksiądz Robert Pietrzyk, od trzech lat pełniący funkcję proboszcza w parafii Matki Bożej Śnieżnej w Tokarni to kapłan niezwykły. Nie tylko strzegący i dbający o duchową sferę swoich parafian, ale także wspaniały organizator i miłośnik sztuki ludowej. To nie kto inny, jak właśnie ksiądz Pietrzyk zorganizował trzy pikniki rodzinne, podczas których zbierano pieniądze na odnowienie Kalwarii Tokarskiej dłuta znanego, miejscowego rzeźbiarza ludowego Józefa Wrony, na złote korony dla odrestaurowanego obrazu patronki Tokarni i wreszcie na zakup ołtarza i ambonki. O tym jak łączyć obowiązki kapłana z działalnością społeczną i dobroczynną ksiądz Pietrzyk opowiada w wywiadzie, który możecie Państwo przeczytać obok.

Postacią niezwykłą jest także Władysław Hodurek. Na co dzień właściciel firmy „Władżes” ratującej z opresji kierowców zepsutych lub uszkodzonych aut. Mało kto pamięta, że Hodurek to wspaniały kierowca gokarta zdobywający za młodu trofea w tej dyscyplinie sportu. Dzisiaj Pan Władysław to zapalony kolekcjoner starych samochodów, którym, w przeciwieństwie do swoich kolegów kolekcjonerów, sam przywraca świetność godzinami, tygodniami, miesiącami i latami przesiadując w domowym garażu. Historię Władysława Hodurka poznacie Państwo z artykułu zamieszczonego na stronie 6.

Sporo we wrześniowym numerze tematyki sportowej. Jest o koszykówce, piłce nożnej, speed balu i rajdach samochodowych. Tak się złożyło, że drugi miesiąc wakacji obfitował w imprezy sportowe, których z racji rangi i znaczenia nie mogliśmy pominąć. Jest też o kulturze, dla której wakacje nie są czasem odpoczynku i bezczynności. Ludzie tworzą, śpiewają, grają, otrzymują nagrody. Trudno o tym nie pisać. Wszak wszystko to są dokonania ludzi, a „Sedno” od zawsze deklarowało, że będzie blisko tych, którzy mają coś do powiedzenia czy zaprezentowania. Zatem zachęcamy do lektury i do zobaczenia już wczesną jesienią, czyli w … październiku.