Partnerzy

Miesięczne archiwum: Marzec 2016

Poseł Jarosław Szlachetka o ustawie dotyczącej ziemi

17 marca 2016 roku, sejm przyjął projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości zasobów własności rolnej skarbu państwa, która ma na celu chronić polską ziemię przed niekontrolowanym zakupem.

Projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw zmierza do wzmocnienia ochrony ziemi rolniczej w Polsce przed jej spekulacyjnym nabywaniem przez osoby, które nie gwarantują zgodnego z interesem społecznym wykorzystania nabytej ziemi na cele rolnicze. Obowiązujące obecnie w tej materii przepisy prawne w niewystarczający sposób przeciwdziałają spekulacyjnemu nabywaniu nieruchomości rolnych.

W kampanii obiecaliśmy, że powstrzymamy masowy wykup polskiej ziemi przez obcokrajowców na tzw. Słupy. Złożeniem projektu ustawy w Sejmie pokazujemy, że dotrzymujemy słowa. Da się chronić polską ziemię – mówił na konferencji prasowej poseł Jarosław Szlachetka. Dzisiaj najbardziej krzyczą okłamując rolników politycy PO-PSL, którzy przez 8 lat nie zrobili nic, żeby skutecznie chronić polską ziemię przed wykupem przez obcokrajowców – dodaje poseł.

Podstawowym sposobem zagospodarowania nieruchomości zasobu powinny być korzystne dla rolników trwałe dzierżawy. Nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być tylko rolnicy indywidualni. Projektowana ustawa ma chroni również interes publiczny, poprzez zabezpieczenie żywnościowe kraju, a także przeciwdziała spekulacjom gruntami rolnymi oraz ma wzmocni pozycję gospodarstw rodzinnych. Kolejnym działaniem jest zatrzymanie cen nieruchomości rolnych. Polski rolnik nie jest w stanie konkurować z rolnikiem z Niemiec czy Holandii przy zakupie ziemi. Zaproponowane zapisy projektu ustawy są podobnymi jakie obowiązują w większości krajów UE, m.in. we Francji, Niemczech czy w Hiszpanii.

Zgodnie z projektem wstrzymanie sprzedaży nieruchomości Zasobu nie będzie dotyczyć: 1) nieruchomości i ich części przeznaczonych na inne cele niż rolne, w szczególności na inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo– rekreacyjne. 2) nieruchomości położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych. 3) domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych i garaży wraz z niezbędnymi gruntami oraz ogródków przydomowych. 4) nieruchomości rolnych o powierzchni do 1 ha. Należy ponadto wskazać, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi na wniosek Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, będzie mógł wyrazić zgodę na sprzedaż innych nieruchomości niż wymienione wyżej, jeśli będą za tym przemawiać względy społeczno-gospodarcze (np. wtedy gdy izba rolnicza albo inne organizacje rolnicze wystąpią o przeprowadzenie przetargu ograniczonego na sprzedaż na rzecz rolników indywidualnych.

Z całą mocą chciałbym powiedzieć że rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz kierownictwo resortu rolnictwa chce postawić przede wszystkim na rozwój rolnictwa indywidualnego w Polsce. Rolnik będzie miał pełne prawo do dziedziczenia bo to prawo wynika wprost z Konstytucji. W brew temu co mówią działacze PSL w obrocie prywatnym nic się nie zmienia – przekonuje Jarosław Szlachetka.

Setne wydanie Sedna!

„Sedno” doczekało się setnego numeru. Po raz pierwszy zawitaliśmy do Państwa domów w grudniu 2006 roku. Mało kto wówczas (poza zespołem redakcyjnym) wierzył w to, że gazeta przetrwa tak długo. Wielu niedowiarków wieszczyło „Sednu” kilka miesięcy życia, twierdząc, że gazeta powstała na polityczne zamówienie w związku z czym miejsca na lokalnym rynku prasowym długo nie zagrzeje.

Dzisiaj już wiemy, że stało się inaczej. Początki nie należały do łatwych. Gazeta musiała zmierzyć się m.in. z doniesieniem do prokuratury. Złożył je jeden z lokalnych włodarzy zwracając uwagę na to, że w stopce redakcyjnej „Sedna” brakuje … adresu redakcji. Kosztowało nas to kilka wizyt w budynku myślenickiej komendy policji, gdzie ówczesny redaktor naczelny „Sedna” był kilkakrotnie przesłuchiwany, musieliśmy także uiścić dwustuzłotową karę, choć prokuratura sprawę ostatecznie umorzyła. Przez bardzo długi okres czas okupowaliśmy miejsce na czarnej liście Urzędu Miasta i Gminy Myślenice (kto wie czy nadal na niej nie jesteśmy?). Gmina nie chciała z nami rozmawiać odcinając dostęp do oficjalnych informacji i nie odpowiadając na nasze pytania. Nie jest łatwo pracować w takich warunkach nad gazetą, tym bardziej jeśli chce się, aby była ona obiektywna.

Od samego początku istnienia „Sedno” jest gazetą niezależną. Niezależną zwłaszcza od polityków. Nikt nie mówił nam i nie mówi o czym mamy pisać, nikt nie poucza jak, nikt nie wywiera nacisku, na to, aby „trudny” temat z tych czy innych względów został pominięty. Możemy prowadzić taką politykę, bowiem nie stoi za nami, jak twierdzą niektórzy, zamożny sponsor, kierujący z drugiego rzędu pracą dziennikarzy. „Sedno”, w przeciwieństwie do innych, działających lokalnie gazet, samo musi zatroszczyć się o środki pozwalające na przygotowanie kolejnych wydań, samo walczyć o przetrwanie na rynku. Nikt nie dał nam nic za darmo. „Sedno” utrzymywało się i utrzymuje z reklam znajdujących się na jego stronach, zarówno tej papierowej, jak i tej elektronicznej (sedno.myslenice.org.pl).

Setny numer to ogrom ośmioletniej pracy, to setki artykułów, zdjęć obrazujących i stanowiących rodzaj odbijającego wydarzenia i uczestniczących w nich ludzi na obszarze objętym przez granice powiatu myślenickiego lustra. To wysiłek kilkunastu piszących, którzy w okresie ostatnich ośmiu lat przewinęli się przez łamy gazety. Tych, którzy już z nami, z różnych przyczyn i powodów nie są i tych trwających z gazetą na dobre i na złe. To setki wywiadów, rozmów i artykułów dotyczących ludzi, bowiem naczelnym hasłem gazety ustalonym przy jej powstawaniu było i jest: „Bliżej ludzi”. Chcemy nadal być z naszymi Czytelnikami, tym bardziej, że przez osiem lat istnienia zdobyliśmy zaufanie i przyjaźń wielu z nich.

Poseł Szlachetka o 6 – latkach

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Szlachetka przedstawił podczas konferencji prasowej najważniejsze zmiany ustawy znoszącej obowiązek szkolny dla 6-latków. Zachęcał także do zapoznania się ze specjalnie przegotowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej poradnikiem „Rodzice macie wybór! Wychowanie przedszkolne i edukacja szkolna dziecka sześcioletniego i siedmioletniego”.

– Zgodnie z naszymi zapowiedziami z kampanii wyborczej oraz zapowiedziami pani Premier Szydło z expose dotrzymaliśmy słowa i przywróciliśmy rodzicom prawo wyboru. Docierają do nas także sygnały o dezinformacji rodziców w temacie nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczące zniesienia obowiązku szkolnego dla 6-latków i przedszkolnego dla 5-latków. Stąd dzisiejsza konferencja – mówił poseł Jarosław Szlachetka.

W poradniku „Rodzice macie wybór! Wychowanie przedszkolne i edukacja szkolna dziecka sześcioletniego i siedmioletniego” znajdują się m.in. informacje dotyczące zmian w ustawie o systemie oświaty, a także zasadach rekrutacji do przedszkola. Publikacja ma za zadanie poinformowanie rodziców o procedurze odwoławczej w rekrutacji oraz zadaniach gminy w organizacji i prowadzeniu placówek wychowania przedszkolnego. Poradnik wyjaśnia też kwestie związane z zasadami przyjmowania dzieci do klas I szkoły podstawowej, odraczania dziecka z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, czy ponownego zapisywania dziecka do klasy I i II szkoły podstawowej. W poradniku znajdziemy także zestawienie najczęstszych pytań rodziców i odpowiedzi ekspertów resortu edukacji.

Jarosław Szlachetka powiedział również, że z myślą o rodzicach dzieci sześcio – i siedmioletnich uruchomione zostały w MEN cztery numery telefonów: 22-34-74-595, 22-34-74-717, 22-34-74-589 i 22-34-74-467. Eksperci resortu edukacji odpowiadają na pytania czy wątpliwości pod nimi od poniedziałku do piątku w godzinach 8.15-16.15.

Warto przypominać, że to ponad milion Rodziców złożyło projekt obywatelskiej ustawy w sprawie zniesienia obowiązku szkolnego dla 6 latków, był też wniosek o referendum. Ale poprzedni rząd to zignorował i potraktował z butą i arogancją. Ponadto z badań wynika, że co drugi rodzic (tj. 58%), który posłał już 6 latka do szkoły, dziś by tego nie zrobił a 30 proc. rodziców, które posłało 6 latka do szkoły, zauważyło, u swoich dzieci problemy z adaptacją w szkole.