Partnerzy

Roczne archiwum: 2013

Marszałek na myślenickim rynku

Zgodnie z tradycją ostatnich lat w Święto Niepodległości Myślenice odwiedził Marszałek Józef Piłsudski. Przybył na myślenicki rynek specjalnym samochodem w asyście ułanów. Podczas krótkiej wizyty poprzedzającej przejazd ulicami Myślenic w progi MOKiS-u, gdzie Wielki Wódz uczestniczył w patriotycznej uroczystości, Marszałek powitał żołnierzy, odebrał symboliczne klucze od miasta z rąk burmistrza Myślenic Macieja Ostrowskiego i pozował do zdjęć z licznie przybyłymi na rynek specjalnie na tę okazję myśleniczanami. W rolę Marszałka Józefa Piłsudskiego tradycyjnie od pięciu lat wciela się myślenicki aktor – amator Zdzisław Uchacz. Nie inaczej było także w tym roku. Inscenizację niepodległościową przygotowali pracownicy MOKiS. 

Na zdjęciu: Wizyta Marszałka na myślenickim rynku. Foto: Maciej Hołuj

Bus uderzył w drzewo

Osiem osób: kierowca i siedmiu pasażerów poszkodowanych zostało w wypadku drogowym, do jakiego doszło na drodze krajowej nr 52 w miejscowości Krzywaczka (gmina Sułkowice). Z nie ustalonych dotąd przyczyn jadący od strony Sułkowic przewożący ludzi do pracy bus zjechał z drogi (na jej długim, prostym odcinku) i z całym impetem uderzył w przydrożne drzewo. Wszyscy poszkodowani przewiezieni zostali do szpitali: myślenickiego i krakowskiego. Najbardziej ucierpiał w wypadku kierowca. Byliśmy na miejscu zdarzenia w kilkanaście minut po tym, jak do niego doszło. Cud, że jego uczestnicy wyszli z wypadku żywi.

Na zdjęciu: Bus z całym impetem uderzył w pokaźnych rozmiarów drzewo. Foto: Maciej Hołuj

 

Sedno listopadowe już w kioskach

Głęboka jesień zagląda do okien. Zadziwiające jak szybko płynie czas. Jeszcze nie tak dawno Jarosław Gowin startował w wyborach na przewodniczącego pewnej partii, a już jest poza nią i myśli o powołaniu nowej, własnej. Ścieżki posła Gowina nie po raz pierwszy (i zapewne nie ostatni) wiodły przez Myślenice. Podczas spotkania z mieszkańcami miasta poseł tłumaczył dlaczego rozstał się z PO, mówił co i jak zamierza teraz robić. Czy przekonał myśleniczan do swoich racji? Wiele z tego co mówił teoretycznie powinno znaleźć aprobatę społeczeństwa, ale kiedy podstawowe i jedyne prawdy wiary wygłaszane są po kilkakroć, a potem ignorowane, ma się ich po prostu dość. Ze słów Jarosława Gowina, jakie padają w odpowiedzi na zadane przez nas pytania (czytaj wywiad obok) emanuje nadzieja na to, że ludzie raz jeszcze zawierzą politykowi i że powinni to uczynić, jeśli ma im być w przyszłości lepiej …
Lepiej nie będzie na pewno pieskom z harbutowickiego przytuliska. Po raz kolejny odwiedziliśmy tę placówkę i po raz kolejny zastaliśmy ją w wielkiej biedzie (nasza relacja na stronie 5). Sto czworonogów biega po niewielkim ogrodzie czyniąc spory rwetes i wydzielając niezbyt przyjemny zapach. Jak każdy inny, tak i ten medal ma dwie strony: szczytną ideę ochrony bezdomnych zwierząt lansowaną przez opiekunkę przytuliska i tych wszystkich, którzy w dobrej wierze niosą jej pomoc oraz przeżywane przez sąsiadów przytuliska katusze związane bezpośrednio z niedogodnościami, o których mowa powyżej (hałas i nieprzyjemny zapach). Rozwiązanie problemu jawi się jako niemożliwe. Będąc w styczniu tego roku w przytulisku jego opiekunka obiecywała, że będzie dążyć do zmniejszenia liczby psów, a co za tym idzie do stopniowej likwidacji całego majdanu. Wówczas piesków było 60. Dzisiaj jest ich … setka. No coments. Poza tym w numerze wywiady ze sportowcami: wioślarzem Konradem Wojewodzicem i rajdowcem Tomkiem Kasperczykiem, dla których sezon 2013 dobiegł końca. Obaj sportowcy dokonują w związku z tym faktem resume swoich tegorocznych wyczynów. Oczywiście zapraszamy jak zwykle do lektury naszych stałych rubryk, w tym strony poświęconej Izbie Gospodarczej Ziemi Myślenickiej, w łonie której dzieje się coraz więcej i coraz ciekawiej.
Miłej lektury.
Redakcja

KAT-owskie zaduszki jazzowe

Po raz kolejny dobczyckie Stowarzyszenie KAT (Kreatywni Aktywni Twórczy) zorganizowało Dobczyckie Zaduszki Muzyczne zapraszając na scenę sali widowiskowej Regionalnego Centrum Oświatowo Sportowego dwa zespoły: „Vspeed Band” oraz „Jazz Band Ball Orchestra” z występującym gościnnie, amerykańskim śpiewakiem jazzowym Stanleyem Breckenridge. Oba zespoły zagrały swoje autorskie utwory wykonując je w brawurowym stylu. Widownia oklaskiwała muzyków za ich wirtuozerię. Dobczyckie zaduszki muzyczne są w chwili obecnej jedyną imprezą na terenie powiatu myślenickiego, podczas której wybitne zespoły muzyczne grają jazz na żywo. Bardziej obszerną relację z zaduszek znajdziecie Państwo w listopadowym wydaniu „Sedna”. Nasza gazeta jako jedno z mediów lokalnych objęła dobczycką imprezę swoim patronatem prasowym.

Na zdjęciu: Jan Kurdyk, najstarszy członek i zarazem lider Jazz Band Ball Orchestra podczas dobczyckiego koncertu. Foto: Maciej Hołuj

Historyczne wędrówki Marka Stoszka

Od wybuchu I wojny światowej zwanej również „wielką wojną” minęło 99 lat. Jest to okres czasu, w trakcie którego można zapomnieć o tym co to był za konflikt, jak przebiegał ile zaangażował państw i przede wszystkim gdzie i jak się toczył.

Procesowi zapomnienia dodatkowo sprzyja coraz bardziej okrojony program nauczania historii w szkołach oraz zupełne ignorowanie historii lokalnej, jako źródła tożsamości. W dzisiejszym felietonie chciałbym zabrać Państwa do Becherova na Słowacji, miejscowości położonej nie daleko granicy, 25 km od Gorlic. W tym właśnie Becherovie znajduje się cmentarz z okresu I wojny odkryty na nowo w 2007 roku. Właśnie w tym roku zespół Crux Galiciae z Gorlic, którego mam zaszczyt być członkiem po rozmowach i działaniach terenowych oraz kwerendach w archiwach oznaczył miejsce wspomnianego cmentarza. Znajdował się on na górce nieopodal cmentarza parafialnego i kościoła. Właśnie od tego momentu zaczęło się „nowe życie” tego cmentarza. Crux Galicjae działa wraz z Czechami, Słowakami i Węgrami, współpraca odbywa się w ramach  Visegrad Working Group for Military Cemeteries czyli członków tzw. Grupy Wyszechradzkiej mającej za zadanie sprawowanie opieki nad cmentarzami z okresu I wojny oraz ochronę dziedzictwa tej wojny. W ramach wspólnych międzynarodowych działań podjęliśmy starania i prace nad rekonstrukcją wspomnianego cmentarza. Odbudowa nekropolii nie jest sprawą łatwą, musi być ona wiernie odtworzona i w miarę uzyskanych informacji muszą zostać oznaczone imienne mogiły żołnierzy. Aby dokładnie odtworzyć cmentarz trzeba włożyć w ten proces ogrom pracy fizycznej jak i naukowej, spędzając wiele dni w archiwach, głównie wiedeńskich. Trzeba powiedzieć, że nasze działania zawsze spotykały się z dużym zrozumieniem i przychylnością władz słowackich różnego szczebla, co bardzo ułatwiało podjętą pracę. Po zgromadzeniu odpowiednich dokumentów i informacji prace w Becherovie ruszyły na wiosnę 2011 roku. Głównym patronem akcji była organizacja KVH Beskydy ze Słowacji, oprócz tego w pracach uczestniczyli Czesi, Węgrzy oraz Polacy. Wspólne prace i kontakty zawsze owocują wymianą informacji i doświadczeń, podobnie było i tym razem. W czasie prowadzonych prac zorganizowano dwie międzynarodowe konferencje naukowe poświęcone zagadnieniom I wojny światowej. Powtórne poświęcenie cmentarza w czasie ekumenicznej uroczystości nastąpiło 18 października 2013 roku. Na mały wiejski cmentarz w Becherovie przybyli przedstawiciele władz Słowacji zarówno szczebla centralnego, jak i lokalnego, przedstawiciele rządu austriackiego, duchowni, okoliczni mieszkańcu oraz my, czyli pasjonaci pierwszo wojennych historii z Czech, Słowacji, Węgier i Polski biorący udział w odbudowie cmentarza. Na wspomnianą uroczystość przybyli też przedstawiciele Austriackiego Czarnego Krzyża. Organizacja ta powstała w 1919 i ma swoją siedzibę w Wiedniu, zajmuje się utrzymywaniem, budową cmentarzy i grobowców dla ofiar cywilnych, prześladowań politycznych oraz żołnierzy, m.in. opieką nad cmentarzami wojskowymi z okresu I wojny światowej nie tylko z mogiłami żołnierzy armii austro-węgierskiej. Organizacja pomaga również w poszukiwaniu grobów, bierze udział w ekshumacjach oraz identyfikacjach. Największą satysfakcją dla pracujących nad rekonstrukcją jest zawsze końcowy efekt i świadomość przywrócenia do życia i pamięci obiektu historycznego świadczącego o historii lokalnej, a jednocześnie stanowiącego element składowy historii ogólnej.

Marek Stoszek, autor niniejszego tekstu został za swój wkład w przywracanie świetności cmentarzom pierwszo wojennym nagrodzony przez Austriacki Czarny Krzyż. Piszemy o tym w listopadowym numerze „Sedna”, który w kioskach tradycyjnie pojawi się 10 listopada.

Na zdjęciu: Marek Stoszek (w samym środku) podczas poświęcenia cmentarza pierwszo wojennego w Becherovie. Foto: archiwum.

Końskie święto u Pustuły

Dwudziestu czterech jeźdźców (w tym amazonki) stanęło na starcie organizowanych przez Mariusza Pustułę, hodowcę koni z Jawornika, Towarzyskich Zawodów w Sportowych Rajdach Konnych. Na liczącej 20 kilometrów trasie (dwie pętle po 10 km) amatorzy sportu konnego rywalizowali m.in. o puchar starosty myślenickiego i burmistrza Myślenic. Zawody zostały po raz kolejny zorganizowane wręcz wzorowo. Dopisała także aura (piękny, słoneczny dzień) oraz sami jeźdźcy, którzy nieomal w komplecie (poza jednym wyjątkiem) osiągnęli metę i których rumaki pomyślenie przeszły badanie lekarskie. Zwycięzcami w poszczególnych kategoriach (a było ich trzy) zostali: Robert Sławecki z „Apacza” Mszana Górna na koniu „Kora” – kategoria konie duże, Aleksandra Fus z LKS „Hejnał” Krzyszkowice na koniu „Elegir” – kategoria LL i Darek Lichoń z OHiJ „Tara” Kamionka Wielka na kucu – kategoria konie małe.

Na zdjęciu: Badanie lekarskie poprzedzające udział w zawodach. Foto: Maciej Hołuj

Żubry znowu w Myślenicach

Po raz kolejny na myślenicki rynek zawitał Rajd Żubrów, impreza samochodowa organizowana przez czynnych zawodników dla działaczy i rajdowców, którzy dawno temu zawiesili już swoje hełmy na kołku. Poza Sobiesławem Zasadą, który tym razem pilotowany był przez swojego wnuka, a który jest pomysłodawcą i wielokrotnym zwycięzcą imprezy, na rynku pojawił się kwiat zawodników, którzy przed laty wiedli prym w tej dyscyplinie sportu. A zatem spotkaliśmy m.in. Ryszarda Adamka, Romualda Chałasa, Zbigniewa Barana, ojca świetnych pilotów rajdowych: Jarka i Macieja (który pilotuje obecnie Roberta Kubicę). Spotkaliśmy także kilka wspaniałych aut, tych współczesnych jak mitsubishi lancer evo czy subaru impreza WRX, ale także historycznych, jak choćby fiat 125 Monte Carlo odrestaurowany przez myśleniczanina Marka Ćwierza czy wspaniały polonez grupy B. Załogi uczestniczące w Rajdzie Żubrów pokonały cztery próby sportowe (w tym dwie zlokalizowane na terenie Myślenic) udając się po ich rozegraniu na metę do Zakopanego.

Na zdjęciu: Sobiesław Zasada w rozmowie z mieszkaną Myślenic. Foto: Maciej Hołuj

„Orzeł” poluje od 65 lat

65 – lecie swojego istnienia obchodziło myślenickie Koło Łowieckie „Orzeł”. Z okazji jubileuszu odprawiona została msza święta w kościele pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu na myślenickim Zarabiu. Koncelebrował ją ksiądz Józef Orawczak, który w krótkiej homilii nawiązał do postaci św. Huberta, patrona leśników i myśliwych. Dalszy ciąg uroczystości miał miejsce w murach restauracji „Grzybek” w Stróży. Tutaj sztandar koła odznaczony został nadanym przez kapitułę odznaczeń łowieckich Srebrnym Medalem Zasługi Łowieckiej. Jubileusz uświetniła obecność regionalnych władz łowieckich oraz przedstawicieli samorządu powiatowego i gminnego. Obecni byli oczywiście członkowie dostojnego jubilata, którym z okazji uroczystości wręczono nowe odznaki koła. Biesiada myśliwska trwała podobno do białego rana. Darz bór!

Na zdjęciu: Moment nadania KŁ „Orzeł” odznaczenia. Foto: Maciej Hołuj

Jarosław Gowin w Myślenicach

O swoim nowym stowarzyszeniu, jego założeniach i filozofii, o tym dlaczego nie jest dzisiaj członkiem PO i co należy jego zdaniem zrobić, aby w Polsce było lepiej mówił podczas myślenickiego spotkania Jarosław Gowin. Do sali myślenickiego Cechu Rzemiosł Różnych przybyło wielu mieszkańców miasta ciekawych tego, co w chwili obecnej proponuje niezależny poseł, do niedawna jeszcze minister Sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Poseł skrytykował dominujące dzisiaj na politycznej arenie partie za opieszałość, niedotrzymywanie obietnic i zły kierunek działań, które prowadzą nie do rozkwitu, ale do marazmu. Sam podawał przykłady działalności, która jego zdaniem ma szansę poprawy sytuacji Polaków zaliczając do niej m.in: obniżenie podatków oraz objęcie szczególną opieką polskich przedsiębiorców, którzy niejednokrotnie nie mają szans w konfrontacji z przedsiębiorcami zagranicznymi, którym państwo stwarza cieplarniane warunki. Jarosław Gowin odpowiadał także na pytania zebranych.

Na zdjęciu: Jarosław Gowin podczas myślenickiego spotkania. Foto: Maciej Hołuj

Ojciec Knabit w bibliotece

W ramach dwudziestego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej odbywającego się w Myślenicach mury Miejskiej Biblioteki Pedagogicznej odwiedził ojciec Leon Knabit. Spotkanie z tynieckim mnichem przebiegało jak zwykle w miłej, zaprawionej swoistym humorem atmosferze. Ojciec Leon mówił podczas spotkania o rzeczach codziennych: wierze, dialogu, wspólnym dogadywaniu się, o stosunkach międzymałżeńskich, wychowaniu dzieci, o tym czy łatwo jest być uczniem Jezusa, o związkach partnerskich i współczesnych mediach. Mnich odpowiadał także na pytania zebranych. Spotkanie zorganizował Klub Inteligencji Katolickiej w Myślenicach zaś jego gospodarzem była Miejska Biblioteka Pedagogiczna.

Na zdjęciu: Ojciec Leon Knabit podczas spotkania w MBP. Foto: Maciej Hołuj