Partnerzy

Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

Jabłko i gruszka najważniejsze

Po raz kolejny w Czasławiu (gmina Raciechowice) w tamtejszym gospodarstwie agroturystycznym „Pod Tuszyną” odbyło się Święto Jabłka i Gruszki zorganizowane przez gminę i producentów z jej terenu pochodzących. Na kramach Kół Gospodyń Wiejskich oraz organizacji pozarządowych można było nabyć wiele wspaniałych wyrobów rękodzielniczych: rzeźby (jeden z miejscowych rzeźbiarzy wykonywał swoją rzeźbę na oczach uczestników imprezy), koronki, malowanki, ceramikę itp. Można było także skosztować specjałów miejscowej kuchni (w tym gulaszu przygotowanego przez słowackich przyjaciół jednej z zaprzyjaźnionych z Raciechowicami gmin) oraz wspaniałych nalewek, jak również dokonać zakupów dorodnych owoców wprost z kramu producenta reprezentującego grupę producencką „Grodzisko”. Imprezę zaszczycił swoją obecnością mi.in. wojewoda małopolski Jerzy Miller oraz goście ze Słowacji. Na scenie wystąpiły: orkiestry dęte, zespoły regionalne oraz dzieci z miejscowego przedszkola. Impreza powołana do życia przed kilku laty przez Joannę Bobowską (dzisiaj posłankę na Sejm RP) cieszy się coraz większą popularnością i rozrasta z roku na rok.

Na zdjęciu: Jedno ze stoisk czasławskiego święta. Foto: Maciej Hołuj

Jak co roku na Suchej

Po raz kolejny oddano hołd partyzantom walczącym w paśmie Śliwnika oraz pomordowanej przez niemieckiego okupanta podczas II wojny światowej ludności wsi Lipnik i Wiśniowa odprawiając i uczestnicząc w polowej mszy świętej na Suchej Polanie. Tradycyjnie już, jak co roku, przybyły na nią poczty sztandarowe, przedstawiciele samorządów lokalnych, parlamentarzyści, młodzież, dzieci oraz miejscowa ludność. Nie zabrakło także gości najważniejszych – uczestników walk z ppor. Zbigniewem Łodzińskim (pseudonim Niedźwiedź) na czele.

Homilię w czasie mszy wygłosił kapelan ludzi gór ksiądz Józef Orawczak, proboszcz myślenickiej parafii pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu. W finale uroczystości złożono wieńce i wiązanki kwiatów pod pomnikiem poległych znajdującym się na Suchej Polanie.

Na zdjęciu: Kombatanci przybyli na Suchą Polanę (drugi od prawej Zbigniew Łodziński pseudonim „Niedźwiedź”). Foto: Maciej Hołuj

Z pola do stodoły czyli tuka 2013.

W Bogdanówce, wsi położonej na terenie gminy Tokarnia, odbyła się siódma już edycja tradycyjnej tuki, czyli lokalnego obrzędu kopania ziemniaków. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt zaproszonych osób w tym władze samorządowe Tokarni z wójtem Władysławem Piaściakiem i powiatowe z wicestarostą Tomaszem Susiem na czele.

Tradycyjnie już tuka rozpoczęła sie na ziemniaczanym polu gdzie dwa zespoły rywalizowały ze sobą w zbieraniu ziemniaków na czas. Płonęło ognisko, do pracy przygrywała kapela, degustowano świetną nalewkę sporządzoną specjalnie na okazję tuki. Potem impreza przeniosła się do stuletniej stodoły Andrzeja Słoniny, miejscowego animatora kultury ludowej, głównego organizatora i pomysłodawcy tuki. Tutaj degustowano potrawy kuchni regionalnej i bawiono się przy muzyce ludowej dwóch zespołów regionalnych: „Cyrniawa” z Krzeczowa (gmina Lubień) oraz „Kliszczacy” z Tokarni. Zabawa trwała do białego rana. Następna tuka już za … rok.

Pełną relację z tegorocznej tuki znajdziecie Państwo w październikowym wydaniu „Sedna”.

Na zdjęciu: „Kliszczacy” w akcji.

Wrześniowy numer Sedna już dostępny

Aż trudno uwierzyć, że wakacje za nami. Lato wprawdzie jeszcze trwa, ale cóż znaczy lato bez … laby? O mijającym okresie wypoczynku przekonały nas uroczystości dożynkowe, te gminne i te w powiecie. Kiedy rolnicy świętują, niechybny to znak, że nadchodzi jesień. Tegoroczne dożynki powiatowe odbyły się w gościnnej Wiśniowej. Relację i fotoreportaż z tej pięknej imprezy znajdziecie Drodzy Czytelnicy wewnątrz numeru.
Przez wakacje nie próżnował także zarząd Izby Gospodarczej Ziemi Myślenickiej. Powracamy do tematu bowiem w izbie wciąż trwa proces jej reaktywacji. Zarząd powołał właśnie pod broń nowego dyrektora. Jakub Rąpała jest młodym (33), ale już doświadczonym w zakresie zarządzania człowiekiem. W wywiadzie dla „Sedna” mówi o swojej wizji „rozruszania” izby i przywróceniu jej należnego miejsca na mapie organizacji pozarządowych powiatu.
Przez wakacje nie próżnowali także założyciele nowego klubu piłkarskiego LKS Respekt. W związku z rezygnacją UKS Andrusy Lipnik z prowadzenia kobiecej (a raczej dziewczęcej) drużyny uczestniczącej w rozgrywkach III ligi Jan Dziadkowiec oraz grupa ludzi mu przyjaznych postanowiła założyć klub żeńskiej piłki nożnej w Myślenicach. Prezentację klubu, poszczególnych zawodniczek oraz zarządu, jak również rozmowy z osobami w klubie decyzyjnymi znajdziecie Państwo na rozkładówce. Doceniamy wspaniałą inicjatywę powołania nowego klubu, który nie tylko pozwoli na realizację pasji sportowych ponad dwudziestu dziewczynkom, ale także stanowić będzie wzór dla innych i potwierdzi opinię, że jeśli się chce można dokonać wiele bez spoglądania na innych.
Sporo miejsca poświęcamy w dziale społecznym wolontariatowi. Konkretnie zaś mówiąc naborowi wolontariuszy, których wobec dzisiejszych problemów wciąż mało. Tych, którzy jeszcze wahają się podjąć decyzję o pracy wolontariusza być może tekst jaki drukujemy na stronie 5 ostatecznie przekona, że jednak warto!
Niestety przez wakacje nie próżnował także podpalacz z Węglówki. Kilka spalonych budynków gospodarczych, domek letniskowy oraz las to efekt jego destruktywnej, szaleńczej by nie rzec działalności. O strachu jaki padł na wieś przeczytacie państwo w dziale społecznym niniejszego numeru.
Poza tym w gazecie stałe pozycje. W historycznych wędrówkach Marka Stoszka (który powraca na nasze łamy po czteromiesięcznej przerwie) opowieść o ujętym przez Niemców partyzancie (w kontekście kolejnych uroczystości na Suchej Polanie), w relacji Karoliny Kmery z Londynu o życiu Polaków na obczyźnie natomiast w rubryce „Pies jaki jest każdy widzi” wspaniały wizerunek zwierzęcia nakreślony ręką Krzysztofa Kmiecika, wieloletniego kierownika drużyny piłkarzy KS Dalin Myślenice.
Miłej lektury.
Redakcja

 

Rallysprint 1/2 i troszeczkę

Ponad 50 załóg zgłoszonych zostało, a prawie czterdzieści wystartowało w I tegorocznej rundzie Rallysprintu o Puchar Motosportu Myślenice. Rywalizowano na dwóch próbach (a w zasadzie na jednej, zaś na drugiej tylko częściowo).

Kiedy wszystko było już gotowe do startu przebywający w Wiśniowej, na drogach wokół której rozgrywano próby, obserwator PZM-ot zwrócił uwagę na fakt, że w karetkach zabezpieczających trasę OS-ów nie ma lekarzy. Do tej pory ich obecność nie przeszkadzała w rozgrywaniu tego rodzaju zawodów, tym razem było inaczej. Ściągnięcie medyków pod Wiśniową zajęło organizatorom tak dużo czasu, że konieczne było skrócenie imprezy i z sześciu zaplanowanych OS-ów rozegrano tylko trzy (plus jeden częściowo). Ostatecznie w zawodach zwyciężyła para: Damian Nowak/Piotr Bryła jadąca samochodem Mitsubishi Lancer Evo.