Partnerzy

Noworoczne „Sedno” 2019

DRODZY CZYTELNICY
Tak to już jest, że każdorazowo wkraczamy w Nowy Rok z nowymi nadziejami, celami, oczekiwaniami. Każdy z nas ma je inne. Cel, który dla jednego wydaje się być nieosiągalny, dla drugiego jest jak skonsumowanie bułki z masłem. Ale Nowy Rok to także doskonała okazja do składania sobie życzeń. Najważniejsze jest zdrowie. Bez niego nie ma nic. Zatem bądźmy zdrowi, unikajmy chorób i lekarzy, a do aptek zaglądajmy tylko po witaminy.
Rok wyborczy, a z takim właśnie mieliśmy niedawno do czynienia, przyniósł sporo zmian. Czy na lepsze? – pokaże czas. Życzmy sobie zatem, aby zmiany, jakich dokonaliśmy my sami poprzez takie, anie inne głosowanie, wyszły nam na dobre. Życzmy sobie empatycznych urzędników, wyrozumiałych, sprawiedliwych, troskliwych, zapobiegliwych i mądrych włodarzy, uśmiechniętych pań w okienkach, rozsądnych i sensownych decyzji rządzących, bezkonfliktowych sesji rad gminnych, miejskich i powiatowej, takich bez kłótni, sporów i demonstrowania wyższości, za to z przewagą merytoryki, rozwagi i wypracowanych konsensusów, życzmy sobie, aby mądrość zstąpiła na radnych przy podejmowaniu strategicznych i ważnych dla lokalnych społeczności decyzji, aby partykularne interesy czy zwykła, ludzka złośliwość nie miały miejsca, aby zastąpiła je jasność umysłu i bystre spojrzenie na świat. Życzmy sobie, aby programy wyborcze zostały zrealizowane i zaistniały w życiu, a nie tylko na papierze czy w świadomościach głoszących je, aby złożone obietnice zmieniły na lepsze nasze życie, aby spełniana była wola suwerena, wola oparta na konsultacjach społecznych, aby wreszcie to właśnie konsultacje społeczne, a nie wąska grupa „wybrańców”, decydowały o tym czy ma powstać muzeum, parking, strzelnica czy przedszkole.
Czy jednak, aby nie życzymy sobie za wiele?
Bądźcie z nami. Wkraczamy w dwunasty rok istnienia naszej gazety. Istniejemy dzięki Wam, Drodzy Czytelnicy. Dopóki chcecie nasz czytać, dopóty jesteśmy.
Redakcja

Trzy dni muzykowania w Szkole Muzycznej w Dobczycach

W dniach 15-17 listopada 2018 roku w Dobczycach, w Regionalnym Centrum Oświatowo-Sportowym im. Burmistrza Marcina Pawlaka odbyły się IV Dni Muzykowania Zespołowego i Rodzinnego. Organizatorami Dni Muzykowania Zespołowego i Rodzinnego była Szkoła Muzyczna I stopnia w Dobczycach, Stowarzyszenie Polskich Muzyków Kameralistów oraz Urząd Gminy i Miasta Dobczyce. Partnerami konferencji była również Katedra Kameralistyki Akademii Muzycznej w Krakowie oraz PWM a partnerem Festiwali była również firma Wawel SA. W ramach Dni Muzykowania Zespołowego i Rodzinnego zorganizowano następujące imprezy: III Ogólnopolski Festiwal Zespołów Rytmicznych, IV Ogólnopolską Konferencję Naukową nt. „Konteksty kultury, konteksty edukacji. Początki kształcenia muzycznego” oraz IV Festiwal Rodzinnych Zespołów Kameralnych. Wydarzenia w ramach Dni miały na celu wspieranie i promowanie muzykowania zespołowego – nie tylko jako ścieżki kształcenia muzycznego, ale także jako formy rozwoju muzycznego, narzędzia budowania więzi społecznych i rozpowszechniania kultury, integracji wielopokoleniowej i rozwoju zjawiska muzykowania profesjonalnego i amatorskiego. Jednocześnie Dni miały na celu refleksję naukową i wymianę doświadczeń w zakresie początki kształcenia muzycznego. IV edycja projektu była realizowana w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Potrzeba zorganizowania Festiwalu Rodzinnych Zespołów Kameralnych wynikała z faktu, iż w regionie i w Polsce brakuje platform pozwalających zespołom rodzinnym na występy publiczne. Zjawisko muzykowania rodzinnego, będące w regresie, powinno być promowane i wspierane. Czynnikiem stymulującym rozwój zjawiska będzie zorganizowanie platformy pozwalającej takim zespołom na publiczną prezentację własnej pracy. Festiwal miał charakter integracyjny i na stale wpisał się w kalendarz wydarzeń artystycznych regionu. Jego celem było zachęcenie do muzykowania zespołowego w środowisku rodzinnym, wydobycie zapomnianych umiejętności, dostarczenie radości wspólnego grania w przyjaznej atmosferze sobotniego przedpołudnia. Z tych też względów podczas Festiwalu nie było jury, nie było oceniania, żadnych wymogów repertuarowych lub ilościowych, wszyscy uczestnicy zostali nagrodzeni. W ramach festiwalu wystąpiło 10 zespołów rodzinnych w składach od 2 do 20 osób. Zespoły prezentowały się w patriotycznym repertuarze a całość zwieńczył występ Jacka Ozimkowskiego – bas i Marty Mołodyńskiej-Wheeler fortepian z koncertem „Radośnie Niepodległa” realizowanym w ramach projektu Międzypokoleniowa Akademia Muzyczna w Dobczycach.

IV Ogólnopolska Konferencja Naukowa nt. „Konteksty kultury, konteksty edukacji. Początki

kształcenia muzycznego” stanowiła naukowe „zaplecze” wydarzeń w ramach Dni Muzykowania Zespołowego i Rodzinnego. W Dobczycach gościło 9 specjalistów z ośrodków naukowych w całym kraju, którzy prowadzili warsztaty i wykłady z zakresu instrumentalistyki, awansu zawodowego, integracji edukacyjnej w kształceniu muzycznym, a także z zakresu obszarów tremy oraz wyobraźni narzędzia kreowania przyszłości. Podkreślano zarówno wagę indywidualnych doświadczeń i narracji pedagogicznych, szczególnie w obszarze kształcenia instrumentalnego.

III Ogólnopolski Festiwal Zespołów Rytmicznych skierowany był do uczniów szkół muzycznych I stopnia. Jury, pracujące w składzie: dr hab. Lidia Kataryńczuk-Mania, dr Romualda Ławrowska i mgr Barbara Białko, oceniło prezentację 16 zespołów z różnych regionów kraju, głównie regionu polski południowej. Uczniowie prezentowali się w różnorodnym repertuarze wśród którego w ramach obowiązkowego występu wykonywali jedne z polskich tańców Narodowych. Festiwal zakończył się uroczystym koncertem w wykonaniu zespołu nauczycielskiego Szkoły Muzycznej w Dobczycach pod kierunkiem pana Konrada Ligasa, a wykonano premierę utworu pn.: „Jazzowa Suita Patriotyczna” realizowaną w ramach programu Ministra „Zamówienia Kompozytorskie 2018”

Przez 3 dni Regionalne Centrum Oświatowo-Sportowe tętniło muzyką, radością, kreatywnymi pomysłami choreograficznymi, śmiechami dziecięcymi, dyskusjami naukowymi, wykładami dotyczącymi kultury i jej rozwoju. Udział czynny w Dniach wzięło około 500 osób, w tym wiele, które po raz pierwszy zawitały do Dobczyc i do Regionalnego Centrum Oświatowo-Sportowego im. Burmistrza Marcina Pawlaka. Wydarzeniom towarzyszyła wystawa PWM materiałów nutowych.

Patronat medialny: TVP 3 Kraków, Miesięcznik Powiatowy SEDNO, Miesięcznik Gminny TAPETA, Telewizja Powiatowa Myślenice iTV. Dofinansowanie: Urząd Marszałkowski w ramach Programu „Mecenat Małopolski”, Gmina i Miasto Dobczyce, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury. Gospodarz Obiektu: Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Dobczycach.

Straż Miejska w Myślenicach dla seniorów

Myślenicka Straż Miejska przeprowadziła warsztaty samoobrony dla seniorów. Skąd pomysł na organizację bezpłatnego kursu? Pomysłowość i przebiegłość kieszonkowców czy oszustów nie zna granic, gdy jeden sposób nie zadziała, wymyślają kolejny, a przy tym nie mają żadnych skrupułów. Dlatego, ważne jest, aby jak największa grupa seniorów miała świadomość tego w jaki sposób działają przestępcy i jak należy postępować, aby nie ułatwiać im zadania. Dzieląc się swoim doświadczeniem zawodowym z seniorami chcieliśmy przypomnieć im o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, w domu i w przestrzeni publicznej, w drodze na zakupy czy w drodze do kościoła. Ten projekt nie jest niczym nowym w Myślenicach organizowaliśmy już 7 edycji bezpłatnego kursu samoobrony dla kobiet, przyszedł czas na II edycje „Bezpieczny Senior”. Wielokrotnie byliśmy również zapraszani na szkolenia do Myślenickiego Klubu Seniora gdzie realizowaliśmy program „Unikaj zagrożeń”. Starszy nie zawsze znaczy bezradny! Seniorzy niejednokrotnie udowadniali, że są bardzo aktywni, ochoczo angażują się w różne oferowane im formy zajęć, ich aktywizacja stała się inspiracją do tego aby nieco szerzej spojrzeć na problemy i zagrożenia jakie mogą doświadczyć osoby w wieku 55+ – mówi komendant myślenickiej SM Tomasz Burkat.

Jednym z bloków tematycznych spotkania z seniorami jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym w szczególności najsłabszych na drodze – pieszych i rowerzystów. Przy tej okazji, funkcjonariusze będą prezentowali różnego rodzaju elementy odblaskowe i przypominali o obowiązku ich odpowiedniego stosowania przez każdego pieszego, bez względu na wiek.

Zajęcia teoretyczne mamy już za sobą, w warsztatach udział wzięło ok 35 seniorów

Na tzw. „Psychologicznych i taktycznych aspektach samoobrony” seniorzy dowiadują się, że samoobrona to przede wszystkim wyrafinowany system obrony psychologicznej oraz taktyczny sposób unikania różnych zagrożeń. Ważna jest również, świadomość własnego otoczenia, własnego ciała ocena ryzyka. Nasi kursanci z prelekcji prowadzonej przez kierownika Andrzeja Kobiałkę dowiedzieli jakie zachowania mogą prowokować atak oraz jak unikać niebezpiecznych sytuacji i skutecznie prosić o pomoc. Wracając wieczorem, nie wybieramy nieoświetlonej alejki, tunelu, nie przechodzimy na chodniku, obok pijanej i agresywnej grupy, jeśli możemy pójść chodnikiem po drugiej stronie ulicy. Nie zaglądamy w ciemne bramy na obcym terenie, unikamy tłumu i odpowiednio zabezpieczamy osobiste rzeczy. Samoobrona to nie tylko walka ciałem, to również umiejętne wykorzystanie miejsca, w którym się znajdujemy i dostępnych w nim przedmiotów również tych, które mamy pod ręką. W części praktycznej kursu zaktywizowaliśmy ruchowo seniorów, dostosowując program szkolenia do ich psychofizycznych możliwości – mówi dalej Tomasz Burkat Komendant SM prowadzący zajęcia praktyczne, na co dzień również instruktor samoobrony taktyk i technik podejmowania interwencji.

Dlaczego warto było wziąć udział w szkoleniu?

Proponowana forma spędzania czasu wolnego dla seniorów to trening kształtujący w kursantach przede wszystkim większe poczucie własnego bezpieczeństwa i opanowania, a to może okazać się kluczowe w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia. Prowadzący w trakcie szkolenia starają się odblokować naturalne reakcje obronne, wyćwiczyć skuteczne i sprawdzone techniki negocjacji w sytuacjach zagrożenia, zaprezentować sposoby zwalczania stresu i wzmacniania poczucia pewności siebie. Metodyka prowadzonego kursu jest przygotowana specjalnie do wieku i możliwości uczestników, którzy na zakończenie spotkania otrzymali upominek potwierdzający udział w szkoleniu oraz zostali obdarowani elementami odblaskowymi.

Foto: archiwum

Zbigniew Bizoń czwartym zawodnikiem MŚ w speed-ballu

Siedmioosobowa reprezentacja Polski walczyła o najlepsze miejsca na podium podczas 30. Mistrzostw Świata w Speed-Ballu. Wśród kadry polskiej znalazł się Zbigniew Bizoń z Drogini, który do kraju wrócił z 4 miejscem w trzech konkurencjach.

Polska reprezentacja została wyłoniona końcem września bieżącego roku podczas III Mistrzostw Polski w Speed-Ball. To otworzyło najlepszym w Polsce drogę do udziału w rywalizacji międzynarodowej. Mistrzostwa Świata w Speed-Ballu zostały zorganizowane przez Międzynarodową Federację Speed-Ball w Kuwejcie w dniach 26-30 października.

Biało-czerwoni startowali w czterech konkurencjach: singlu, deblu, sztafecie (solo relay) i grze na czas (super-solo). Rozgrywki toczyły się w kategorii juniorskiej i seniorskiej z podziałem na płeć. W zawodach brały udział reprezentacje z Europy, Afryki i Azji.

Najwyższe lokaty wywalczyły juniorki z Krakowa zdobywając dwa brązowe medale. Zbigniew Bizoń w zawodach seniorskich znalazł się tuż za podium. W najtrudniejszym turnieju całego wydarzenia – grze singlowej mężczyzn zdobył 4 miejsce. Podobnie 4 miejsce w deblu mężczyzn w parze z zawodnikiem z województwa opolskiego. Ponadto polska sztafeta w której brał udział wywalczyła 4 miejsce w rankingu krajów.

Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym mogłem stanąć do rywalizacji z elitą światowego speed-balla. Jestem zadowolony, szczególnie z wyniku w grze singlowej, gdzie wygrywa się techniką, szybkością i precyzją. Wracam z lekkim niedosytem, bo w sztafecie zdobyliśmy 239 punktów i zabrakło tylko 13 oczek, by pokonać francuzów w walce o brąz. Ale to jest sport i przyjmuje ten wynik jako motywację do kolejnych zawodów – podkreśla Zbyszek Bizoń ze Stowarzyszenia Sportownia.

Foto: archiwum

Myślenicki sumita ze złotym medalem ME

W dniach 26-28.10.2018 w Rakvere (Estonia) odbywały się Mistrzostwa Europy Młodzików, Kadetów i Juniorów w Sumo. W zawodach uczestniczyło ponad 400 zawodniczek i zawodników – reprezentantów 11 krajów Europy. Każde państwo, zgodnie z regulaminem mogło wystawić po dwóch reprezentantów w każdej kategorii wagowej. Z tej możliwości najczęściej korzystały najsilniejsze zespoły: Rosja, Ukraina, Estonia, Niemcy i Polska. W składzie reprezentacji Polski wystąpił zawodnik myślenickiego Dalinu Krzysztof Szpakiewicz, który miał za zadanie przynajmniej obronić brązowy medal wywalczony w ubiegłym roku. Krzysiek wykonał zadanie z nawiązką zdobywając tytuł Mistrza Europy w kat. wagowej do 55 kg. Już w rundzie eliminacyjnej uśmiechnęło się do niego szczęście ponieważ wylosował wolny los, czyli awansował do ćwierćfinału bez walki. Tam spotkał się z Węgrem Gergo Donatem Nagy, którego pokonał swoją ulubioną techniką ataku do nogi i wypchnięciem z dohyo. W półfinale stoczył swoją najcięższą walkę i jedną z ładniejszych w turnieju – z Rosjaninem Nikitą Usenkovem. Pomimo tego, że walka trwała ok. pół minuty obaj zawodnicy próbowali użycia kilku różnych technik i błyskawicznej obrony, aż w końcu, podobnie jak w pierwszej walce Krzysiek wyniósł przeciwnika poza pole walki. W walce finałowej spotkał się ze swoim etatowym ostatnio przeciwnikiem – Polakiem Mikołajem Raźniakiem. Przeciwnik chciał żeby to była walka rewanżowa za poprzednie Mistrzostwa Europy w których walczyli o brązowy medal . Tym razem stawką był złoty medal i Krzysiek wiedział, że przeciwnik będzie próbował wykonać nową technikę, bo tylko tym mógł go zaskoczyć. Jednak jego próba rzutu spotkała się z doskonałą kontrą i po raz kolejny tryumfował Krzysiek.

W niedzielę Krzysztof otrzymał kolejną szansę na zdobycie medalu. W grupie juniorów do 18 lat jeden z naszych zawodników, którzy uzyskali kwalifikację w kat. wagowej do 60 kg nie zdołał utrzymać limitu wagi i Szef Wyszkolenia PZS zaproponował, aby Krzysiek go zastąpił. Niestety tym razem nie miał szczęścia podczas losowania i trafił na najtrudniejszych przeciwników. Pierwszą walkę przegrał z Gruzinem Daviti Abdaldze, który zaskoczył Krzyśka atakiem na głowę. W repasażach wygrał z Niemcem Erikem Raseckiem i dzięki temu awansował do finałowej walki o brązowy medal. Niestety w finale jego przeciwnikiem był ubiegłoroczny Mistrz Europy Estończyk Matias Saarits. Pomimo dobrej postawy przegrał walkę i zajął piąte miejsce. Wyjeżdżając na zawody nie liczyliśmy na tak duży sukces w grupie Kadetów, ponieważ Krzysiek nadal odczuwa skutki kontuzji kolana. Jako jedyny z zawodnik z naszej reprezentacji występował w dwóch grupach wiekowych. W grupie Juniorów pomimo braku medalu cieszy jego postawa podczas walki z cięższymi i starszymi przeciwnikami, ponieważ już podczas następnych zawodów wystąpi w tej grupie wiekowej.

Foto: archiwum

Zapaśnicy Dalinu w katowickim Spodku

W katowickim spodku odbył się Międzynarodowy Turniej im. Jana Czai w zapasach styl klasyczny, w którym uczestniczyło 114 zawodników z 11 klubów ze Śląska, Małopolski, woj. łódzkiego oraz dwa zespoły z Czech. W zawodach pod opieką trenera Ryszarda Szpakiewicza uczestniczyli zawodnicy K.S. Dalin Myślenice w składzie: kadeci – Jan Mastela, Jakub Miska, Jakub Moskała, Krzysztof Szpakiewicz oraz młodzicy: Wojciech Łętocha, Hubert Tylek i Mikołaj Łętocha. W silnie obsadzonym turnieju zawodnicy Dalinu spisali się dobrze zdobywając trzy medale, dwa czwarte miejsca, piąte i siódme. Złoty medal wywalczył startujący w kat wagowej do 55 kg w grupie kadetów Krzysztof Szpakiewicz wygrywając w finale z Jakubem Bade z GKS Katowice. W kat. do 80 kg Jan Mastela wywalczył brązowy medal, a Jakub Moskała zajął czwarte miejsce. Trzeci z kadetów – Jakub Miska również wygrał dwie walki i dwie przegrał zajmując czwarte miejsce w kat. wagowej do 71 kg. Walkę o brązowy medal przegrał z Czechem Danielem Janoskiem. W grupie młodzików w kat. wagowej do 48 kg brązowy medal zdobył Wojciech Łętocha, a jego kuzyn – Mikołaj Łętocha zajął 5 miejsce. Hubert Tylek, który wygrał awansem dwie walki w najliczniejszej kategorii wagowej do 52 kg zajął ostatecznie siódme miejsce.

Bardzo cieszy dobra dyspozycja i postawa zapaśników Dalinu szczególnie przed zbliżającymi się ważnymi zawodami – Mistrzostwami Europy w Sumo oraz przed kolejnymi prestiżowymi turniejami zapaśniczymi. Będą to: Międzynarodowy Memoriał Władysława Bajorka w Krakowie, Międzynarodowy Turniej im. Ryszarda Dworoka w Rudzie Śląskiej i Międzynarodowy Turniej Barbórkowy w Katowicach. Krzysztof Szpakiewicz kończył wszystkie walki przed czasem, a podczas zawodów nie stracił żadnego punktu. Ozdobą była walka finałowa z Jakubem Bade z którym do tej pory Krzysiek dwa razy przegrał. Tym razem zwyciężył w pierwszej rundzie przez poddanie przeciwnika przy stanie 6:0. Jasiu Mastela najbardziej zacięte walki stoczył z Czechem Radkiem Szkanderą oraz z Kubą Moskałą. W tej kategorii wagowej zwyciężył Jakub Brzózka z Siły Mysłowice, a o pozostałych miejscach na i poza podium zdecydowały zdobyte punkty techniczne, ponieważ cała trójka wymienionych zawodników miała bilans po dwie walki wygrane i dwie przegrane.

Pływali o Puchar Burmistrza

VI zawody pływackie o Puchar Burmistrza Sułkowic zostały rozegrane 7 października na krytej pływalni Aquarius w Myślenicach. Brało w nich udział 53 uczestników – dzieci i młodzieży z terenu Gminy Sułkowice i jest to nowy rekord tych zawodów. Najmłodsza zawodniczka miała zaledwie 4 lata. Każdy uczestnik zawodów otrzymał okolicznościowy medal, dyplom oraz nagrodę, natomiast zwycięzcy Puchar Burmistrza Sułkowic z rąk Piotra Pułki. Puchary Andrzeja Pułki trafiły do rąk najmłodszych zawodników.

Oprócz rywalizacji była też świetna zabawa. Cieszę się że dzieciaki z naszej Gminy uczą się i lubią pływać. Jeszcze raz wszystkim gratuluję i do zobaczenia za rok. Mam nadzieję, że wszystkim się podobało – powiedział organizator zawodów Andrzej Pułka.

Beata Szydło w Myślenicach

Zdaniem wicepremier Beaty Szydło, która w niedzielę spotkała się w Myślenicach z wyborcami, warto roztropnie rozważyć, na kogo za tydzień będzie się głosowało. To są szczególne wybory, bo one dotyczą naszych spraw codziennych. Tych spraw, które są realizowane w tych miejscach, w których żyjemy na co dzień. To są też szczególne wybory także, bo wybieramy spośród ludzi, których znamy bardzo dobrze. Kandydują nasi sąsiedzi, nasi znajomi. Można powiedzieć, że na listach są wszyscy ci, o których wiemy wszystko, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach. Ale z tego powodu to nie są łatwe wybory, bo zastanawiamy się, czy ci ludzie przez cały czas, gdy będą pełnić swój mandat będą dotrzymywać słów tak, jak w kampanii wyborczej. W kampanii wyborczej dużo jest obietnic, jest zawsze dużo zapewnień, a potem to życie weryfikuje i pytanie jest, ile z tego pozostanie – mówiła Beata Szydło. Do Myślenic przyjechała, by wesprzeć kandydata na burmistrza Jarosława Szlachetkę oraz kandydatów na radnych i kandydatów na wójtów i burmistrzów w pozostałych gminach.

Zabytkowa studnia wyremontowana


„Spotkamy się kiedyś u studni, wkoło będzie zielono…” śpiewa Krzysztof Myszkowski z SDM słowa poety Adama Ziemianina. A my od 12 października 2018 r. możemy mu wtórować, gdyż zabytkowa kamienna studnia z przełomu XIX i XX w. na przełęczy Sanguszki w Harbutowicach wreszcie doczekała się końca renowacji. W końcu popłynęła z niej także woda – jak dawniej, przed wielu, wielu laty…

Prace remontowo-konserwatorskie zostały przeprowadzone w latach 2016-2018 ze środków samorządów: województwa małopolskiego i gminy Sułkowice. W sumie całkowita kwota na ten cel wyniosła 90 746 zł (w tym z budżetu WM 55 617,95 zł, z budżetu gminy 35 128,05 zł).

I etap prac konserwatorskich objął m. in. odkopanie dziedzińca studni, drenaż i izolację pionową, wykonanie izolacji przeciwwilgociowej, rekonstrukcję bruku, oczyszczenie powierzchni kamienia, rekonstrukcję ściany oporowej. II etap prac to: odtworzenie płaskorzeźb oraz wątków kamiennych, rekonstrukcja nakryw kamiennych, zakończenie prac drenarskich oraz izolacji obiektu, a także uporządkowanie otoczenia zabytku. W trzecim etapie zrekonstruowano kamienną cembrowinę, ławki, zbudowano wodociąg oraz przyłącze zasilające studnię.

Uroczysty odbiór prac przy studni odbył się w obecności przedstawicielek Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie: Anety Pąprowicz i Moniki Fryc-Olejnik oraz inspektora z Zespołu ds. Dziedzictwa i Aktywności Kulturalnej UMWM z Krakowa Radosława Kusia. Osoby, które wykonały zadanie – Dariusz Dorosz i Artur Wiśnicz – relacjonowały zebranym przy studni przebieg konserwacji zabytku i przywrócenia jego dawnej świetności, pokazując zdjęcia z wykonanych prac. Burmistrz Piotr Pułka dziękował Marszałkowi Województwa Małopolskiego za przyznanie dofinansowania na remont studni, Wojewódzkiemu Urzędowi Ochrony Zabytków za nadzór nad inwestycją, a reprezentantom firmy konserwatorskiej za staranne i wnikliwe wykonanie prac i przywrócenie gminnemu zabytkowi dawnego blasku.

Konserwator zabytków Dariusz Dorosz nie wykonywał bowiem prac ad hoc, a kontaktował się z rdzennymi mieszkańcami Harbutowic, szczegółowo dopytywał, jak wyglądała studnia, jak ją pamiętano z przeszłości. Potrafił dostrzec każdy najmniejszy element układanki i odtworzyć go tak, jak pamiętały ją osoby związane z tym miejscem. Kierował się także zdjęciem z czasów świetności studni i jej faktycznego wykorzystania przez przechodniów, czy ówczesnych turystów. Wartościowe okazały się dla niego wspomnienia Jana Kluzika, Józefa Gielaty z Harbutowic, ale też Romana Gancarczyka z Rudnika, którego pradziadek budował tę studnię.

Ciekawostką może być fakt, że konserwatorzy studni odnaleźli oryginalne zawory mosiężne i rury ceramiczne z pocz. XX w., które demonstrowali podczas odbioru.

Inspektor Radosław Kuś na odbiór zabrał niezbędny sprzęt – kubek z logo Małopolski i napił się wody wprost ze studni. Na kubku napisane było bardzo adekwatne do wydarzenia hasło „Ulepszanie nie ma końca”. Studnia jest już ulepszona, ale mamy nadzieję na nowe środki finansowe na ulepszanie kolejnych zabytków na terenie gminy Sułkowice…

foto: archiwum Gminy Sułkowice

Minister Jadwiga Emilewicz w Jaworniku

Strefę Aktywności Gospodarczej odwiedziła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Briefing prasowy odbył się w Jaworniku w jednym z zakładów prowadzących swoją działalność w branży motoryzacyjnej.

W trakcie krótkiej wizyty minister mówiła m.in. o potrzebie tworzenia takich stref przyjaznym przedsiębiorcom. – Rozwój przedsiębiorczości jest jednym z podstawowych celów strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Wiemy, że jeżeli chcemy utrzymać to dobre tempo, musimy nadal tworzyć sprzyjające warunki legislacyjne do tego, aby Polacy chcieli, a nie musieli prowadzić działalność gospodarczą. Obecnie ogromnym wyzwaniem jest tworzenie stref aktywności, które będą w stanie przyciągać inwestycje. Dzisiaj Polska jest miejscem bardzo atrakcyjnym. Inwestorzy zagraniczni nasz kraj umieścili na liście dziesięciu najbardziej atrakcyjnych państw, w których chcą inwestować. – mówiła minister Emilewicz.

Z kolei poseł Jarosław Szlachetka i jednocześnie kandydat na burmistrza powiedział, że jako nowy gospodarz gminy Myślenice będzie chciał być ambasadorem lokalnych przedsiębiorców, osób które od lat prowadzą w naszej gminie działalność gospodarczą.

– Ważną sprawą dla mnie będzie wspieranie oraz współpraca z lokalnymi przedsiębiorcami w gminie jak i na zewnątrz. W swoim „Planie dla Myślenic” zapowiedziałem, że w trakcie nowej kadencji nie będę podnosił podatków dla przedsiębiorców, które i tak dzisiaj są jedne z najwyższych. Jestem przekonany, że to dobry program dla przedsiębiorców. – wyjaśniał Jarosław Szlachetka i dodał – W tym miejscu chciałbym zapowiedzieć, że zaraz po rozstrzygnięciach wyborczych zaproszę do rozmów nowego marszałka województwa małopolskiego oraz przedstawicieli ministerstwa infrastruktury i GDDKiA w celu sfinalizowania budowy węzła drogowego w Jaworniku. Ustępujący burmistrz M. Ostrowski oraz marszałek J.Krupa nie dotrzymali obietnic i zapewnień co do finansowania tej ważnej inwestycji pod kątem bezpieczeństwa, ale także i rozwoju gospodarczego gminy. Jeżeli w Niepołomicach można było zrealizować inwestycję drogową przy A4 przy porozumieniu samorządu oraz rządu w Myślenicach udowodnimy także, że da się to zrobić.

Foto: archiwum